Reklama

Reklama

Roland Garros. Mats Wilander: Świątek jak Djoković, może zdominować kobiecy tenis

Mats Wilander - były tenisista, triumfator siedmiu wielkoszlemowych w singlu - komplementował Igę Świątek po jej awansie do finału Rolanda Garrosa w Paryżu. Szwed porównał grę Polki do kunsztu Novaka Djokovicia i uważa, że może zdobyć w kobiecym tenisie podobną pozycję jak Serb w męskim.

Mieszkający obecnie w Stanach Zjednoczonych były zawodnik i trener, a ostatnio ceniony ekspert tenisowy, na łamach portalu magazynu "tennishead" przyznał, że Świątek w stolicy Francji ujawniła wyjątkowy talent.

Reklama

"Nie widziałem ani jednej zawodniczki, która jest tak zaawansowana technicznie przy wszystkich uderzeniach. Nie widziałem młodej jak ona tenisistki demonstrującej taką zdolność, jeśli chodzi o zdobywanie punktów, pójście do przodu i atakowanie piłki wznoszącej" - analizował.

Wilander zauważył, że słabością większości tenisistek jest drugi serwis, co - jak zaznaczył - jest z kolei atutem 19-letniej Polki, która będzie to wykorzystywać na każdej nawierzchni. Poza tym przypomina ona Szwedowi Novaka Djokovicia, który gra blisko linii końcowej.

"Jeśli nie uderzysz dobrze piłki, przeciwnik to wykorzysta i cię zrani. Ona, oprócz tego, że w grze jest bardzo naturalna, to nie ryzykuje, ponieważ uderza piłkę z dużą rotacją, co nawet przy dużej sile daje jej spory margines, że nie przestrzeli. Nie zdradza żadnej słabości, ani jednej" - przekonywał Wilander.

Pomimo ogromnych zalet gry Świątek, Szwed ostrzegł, że wciąż są w jej grze elementy, które wymagają poprawy.

"Demonstruje niesamowitą różnorodność w grze, jakkolwiek nie radzi sobie zbyt dobrze z wolejem, szczególnie bekhendowym, co w istocie nie ma znaczenia, ponieważ wie dokładnie, kiedy pójść do przodu i robi to tylko pewna skutecznego zakończenia akcji" - tłumaczył.

Jak dodał, teraz chodzi tylko o poprawę techniki, zwłaszcza w uderzeniu woleja bekhendowego. Przyznał zarazem, że tenisistka się dobrze porusza, jest silna, mocno i z rotacją uderza.

"Może na szybszych kortach jej przeciwnicy mogą sprawić, że piłka wróci na jej stronę i ona nie zdąży dobiec, żeby ją uderzyć od dołu z rotacją. Ale to jedyna rzecz. Myślę, że wielokrotnie zostanie wielkoszlemowym mistrzem" - ocenił Wilander.

Rywalką Świątek w finale Rolanda Garrosa będzie w sobotę rozstawiona z numerem czwartym Amerykanka Sofia Kenin. Agencja AP podała, że 54. w światowym rankingu Polka jest najniżej notowaną finalistką singla w Paryżu od początku ustanowienia listy WTA (1975). Według Reutersa, jest najmłodszą zawodniczką na tym etapie turnieju w stolicy Francji od 2001 roku.

Z Nowego Jorku - Andrzej Dobrowolski



Dowiedz się więcej na temat: Iga Świątek | roland garros

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje