Roland Garros: Matkowski odpadł w ćwierćfinale debla

Rozstawieni z "siódemką" Marcin Matkowski i Serb Nenad Żimonjić odpadli w ćwierćfinale debla wielkoszlemowego turnieju Rolanda Garrosa. W Paryżu przegrali z najbardziej utytułowanym duetem tenisowym na świecie - Amerykanami Mikiem i Bobem Bryanami 4:6, 7:6 (7-5), 4:6.

W pierwszym secie kluczowe okazało się przełamanie, które rozstawieni z numerem pierwszym Bryanowie zanotowali w 10. gemie. Wydawało się, że pojedynek zakończy się w dwóch partiach, bowiem Amerykanie prowadzili w drugiej odsłonie 5:4 i 40:0. Matkowski i Żimonjić zdołali jednak odrobić straty i rozstrzygnąć spotkanie na swoją korzyść w tie-breaku. O losach decydującego seta także przesądziła końcówka. Bliźniacy z USA zanotowali "breaka" w dziewiątym gemie, a po chwili zapewnili sobie zwycięstwo.

Reklama

Wcześniej polsko-serbska para wyeliminowała nowozelandzko-belgijski duet Marcus Daniell - Steve Darcis oraz Hiszpanów Daniela Gimeno-Travera i Pabla Carreno Bustę oraz rozstawionych z numerem "11" Australijczyka Johna Peersa i Brytyjczyka Jamiego Murraya.

Bryanowie, którzy mają w dorobku 16 tytułów wielkoszlemowych w deblu (obaj triumfowali w imprezach tej rangi także w grze mieszanej), w 1/8 finału wyeliminowali Łukasza Kubota i Francuza Jeremy'ego Chardy'ego.

Matkowski w półfinale Wielkiego Szlema w deblu wystąpił dotychczas dwukrotnie, ze swoim wieloletnim partnerem - Mariuszem Fyrstenbergiem. W 2006 roku dotarli do tej fazy zmagań w Australian Open, a cztery lata temu wystąpili w decydującym spotkaniu US Open.

34-letni tenisista we wtorek zagra jeszcze raz o awans do półfinału, tym razem miksta. W czwartym pojedynku na korcie nr 2 on i Czeszka Lucie Hradecka spotkają się z rozstawionymi z numerem siódmym Węgierką Timeą Babos i Austriakiem Alexandrem Peyą.

Matkowski jest jedynym Polakiem, który pozostał w stawce seniorskich zmagań tegorocznego Rolanda Garrosa.

Wynik ćwierćfinału gry podwójnej mężczyzn:

Mike Bryan, Bob Bryan (USA, 1.) - Marcin Matkowski, Nenad Żimonjić (Polska, Serbia, 7.) 6:4, 6:7 (5-7), 6:4

Dowiedz się więcej na temat: roland garros | marcin matkowski

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje