Reklama

Reklama

Roland Garros: Kubot w drugiej rundzie debla

Łukasz Kubot i francuski tenisista Jeremy Chardy pokonali rozstawionych z numerem 16. Kolumbijczyków Juana Sebastiana Cabala i Roberta Faraha 6:4, 6:3 w 1. rundzie debla w wielkoszlemowym French Open, na kortach im. Rolanda Garrosa w Paryżu.

Tuż po zakończeniu spotkania doszło do drobnego starcia między Farahem a Chardym. Kolumbijczyk nie mógł się pogodzić się z porażką i powiedział coś, co zdenerwowało Francuza. Zawodników uspokajali Kubot i Cabal.

Reklama

"Nie jestem pewny, o co chodziło w tej sytuacji. Być może dotyczyło to sytuacji, gdy Farah zagrał bezpośrednio w twarz Chardy'ego. Emocje na pewno były. Nie ma co się dziwić, bo to Wielki Szlem i każdy walczy o swoje" - powiedział dziennikarzom Kubot.

Lubinianin tym spotkaniem wrócił do rywalizacji w cyklu ATP po prawie dwóch i pół miesiącach przerwy związanej z kontuzją i operacją stopy.

"Byłem bardzo poddenerwowany na początku, bo jednak ta długa przerwa spowodowała, że nie wiedziałem, co mnie będzie dziś czekać. Cieszę się z każdego zdobytego punktu. Chardy odegrał główną rolę dziś - fantastycznie serwował i doprowadził do zwycięstwa w tym spotkaniu. Chciałbym tę wygraną zadedykować tym, którzy pomogli mi wrócić jak najszybciej do gry" - zaznaczył 33-letni zawodnik.

Jak dodał, nie odczuwał podczas meczu bólu w operowanej osiem tygodni temu stopie. Kule - za radą zespołu, który się nim opiekował - odstawił już po trzech dniach.

"Wszyscy zalecali mi, aby jak najszybciej wrócić do chodzenia. Z tygodnia na tydzień jest coraz lepiej, ale mam pewną blokadę psychiczną. Walczę z tym. Mam nadzieję, że każdy kolejny punkt da mi więcej pewności" - stwierdził.

Lubinianin już wcześniej miał kłopoty ze zdrowiem. Brak sukcesów i nieobecność w kolejnych turniejach spowodowały, że jego pozycja w rankingu ATP regularnie się pogarsza. Pod znakiem zapytania na razie stoi jego start w eliminacjach singla w Wimbledonie. Gdyby go tam zabrakło, to jego sytuacja skomplikuje się jeszcze bardziej.

"Zrobię wszystko, by jak najwcześniej startować w grze pojedynczej. Trzeba się z tym liczyć, że jak opuszczę Wimbledon, to stracę ranking, ale zdrowie jest najważniejsze. Na dziś nie jestem jeszcze gotowy do singla" - przyznał Kubot.

Jego najlepszym wynikiem w deblu we French Open był ćwierćfinał, do którego dotarł dwukrotnie - w 2010 roku i w poprzednim sezonie.

W kolejnej rundzie on i Chardy zmierzą się z Niemcami Florianem Mayerem i Frankiem Moserem.

Do debla zgłosiło się - poza Kubotem - jeszcze sześcioro Polaków. Wszystkim partnerują zagraniczni zawodnicy. We wtorek awans do drugiej rundy wywalczył Marcin Matkowski, a dzień później mecz otwarcia przegrał Jerzy Janowicz.

Wynik meczu 1. rundy gry podwójnej mężczyzn:

Łukasz Kubot, Jeremy Chardy (Polska, Francja) - Juan Sebastian Cabal, Robert Farah (Kolumbia, 16.) 6:4, 6:3

Dowiedz się więcej na temat: roland garros | Łukasz Kubot

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje