Reklama

Reklama

Roland Garros. Koronawirus opóźnił przygotowania Murraya

Były lider światowego rankingu tenisistów Andy Murray nie bez przeszkód przygotowywał się do występu w wielkoszlemowym French Open w Paryżu. Opóźnienie w otrzymaniu wyniku testu na obecność koronawirusa sprawiło, że musiał czekać na leczenie kontuzji miednicy.

Murray jest triumfatorem Wimbledonu z 2013 i 2016 roku oraz US Open z 2012. Szkot rozpocznie zmagania w kolejnej imprezie wielkoszlemowej od pojedynku ze Szwajcarem Stanem Wawrinką, zwycięzcą Australian Open 2014, French Open 2015 oraz US Open 2016.

Reklama

Niedawno Murray dotarł do drugiej rundy nowojorskiego US Open. To był jego pierwszy start w zawodach Wielkiego Szlema po operacji biodra w zeszłym roku. Zanim spotkał się ze swoim trenerem po powrocie do Londynu, musiał spędzić kilka dni w domu i wyleczyć uraz.

"Musiałem przejść test na Covid-19 po powrocie z Nowego Jorku. Wystąpił jednak problem z moim badaniem, musiałem kilka dni czekać w domu na jego wynik i dopiero później zająć się kontuzją miednicy. To z kolei opóźniło treningi na +cegle+, ale na początku zajęć wyglądało to całkiem nieźle" - tłumaczył brytyjski tenisista.

Turniej główny we Francji rozpocznie się w niedzielę. Murray w 2016 roku dotarł na kortach im. Rolanda Garrosa do finału.

Rozstawiony z numerem 29. Hubert Hurkacz w pierwszej rundzie zmierzy się z Amerykaninem Tennysem Sandgrenem. Kamil Majchrzak z kolei zacznie występ od meczu z rosyjskim tenisistą Karenem Chaczanowem (15).

giel/ pp/



Dowiedz się więcej na temat: Andy Murray

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama