Reklama

Reklama

Roland Garros. Iga Świątek zdradziła, co zamierza kupić za wygraną z turnieju

Po historycznym triumfie na kortach Rolanda Garrosa Iga Świątek w końcu znalazła czas dla swoich kibiców, odpowiadając na kilka ich pytań. 19-latka zdradziła między innymi, w co zamierza zainwestować część fortuny, którą zarobiła w paryskim turnieju.

W wielkim finale Rolanda Garrosa Świątek pokonała Sofię Kenin 6:4, 6:1, stając się pierwszym przedstawicielką polskiego tenisa, która odniosła wielkoszlemowy triumf w grze pojedynczej. W ten sposób zagwarantowała sobie nie tylko miejsce w kronikach sportowych, ale i pokaźną nagrodę.

Reklama

19-latka zakończyła paryski turniej bogatsza o 1,6 mln euro (więcej na ten temat przeczytasz TUTAJ - kliknij!).

To pokaźna kwota, od której może zawrócić się w głowie, zwłaszcza w takim młodym wieku. Świątek ma już jednak pomysł, jak zagospodarować zdobyte fundusze, a przynajmniej ich znaczną część.

- Na poprzednich turniejach moje nagrody nie były tak duże, jak teraz, więc wcześniej nie mogłam tego zrobić, ale moim marzeniem jest zakup jachtu, by pływać po polskich jeziorach - zdradziła polska triumfatorka Rolanda Garrosa w serii Q&A, zorganizowanej na oficjalnym profilu Red Bulla na Instagramie. Pytania mogli jej zadawać wszyscy fani.

Jedno z nich dotyczyło gratulacji, które złożyło Świątek wiele znanych person. Czyja wiadomość najbardziej zaskoczyła 19-letnią tenisistkę?

- Byłam bardzo szczęśliwa, że Robert Lewandowski wspomniał na Twitterze o moim turnieju. Nie spodziewałam się także gratulacji od Olgi Tokarczuk, która jest polską noblistką - odpowiedziała 19-latka z Raszyna.

Tokarczuk zauważyła, że została laureatką Literackiej Nagrody Nobla dokładnie rok przed triumfem Świątek na kortach Rolanda Garrosa. Przygotowała także dla 19-latki swoją książkę ze specjalną dedykacją.

TB


Dowiedz się więcej na temat: Iga Świątek | roland garros

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje