Reklama

Reklama

Roland Garros. Hubert Hurkacz bez straty seta awansował do drugiej rundy

Hubert Hurkacz bez problemu pokonał w pierwszej rundzie Rolanda Garrosa włoskiego tenisistę Giulio Zeppieriego 7:5, 6:2, 7:5. Mecz trwał dwie godziny i dwie minuty. W kolejnym meczu zagra z Marco Cecchinato, który w 2018 roku był w Paryżu w półfinale.

Wrocławianin wyrównał swoje najlepsze osiągnięcie w turnieju Rolanda Garrosa. Po raz drugi w karierze - w piątym występie - awansował do drugiej rundy turnieju Rolanda Garrosa. Zagrał mecz, w którym jego przewaga nie podlegała dyskusji.

Hurkacz lepszy w końcówce pierwszego seta

W  rankingu obu zawodników dzielą 203 pozycje rankingowe, w kalendarzu cztery lata. Na korcie też widać było różnicę, w zgodzie z klasyfikacją i wiekiem, na korzyść Hurkacza.

Pierwszy set Polak wygrał rutyną i doświadczeniem. W kluczowym momencie spotkania grał bardziej ofensywnie, zmuszając rywala do błędów. "Przełamał" jego serwis i objął prowadzenie 6:5. W kolejnym gemie Hurkacz nie stracił punktu.

Reklama

Set trwał 46 minut. Polski faworyt lepiej serwował, miał więcej uderzeń kończących i niemal o połowę mniej niewymuszonych błędów.

Drugi set pod dyktando Polaka

Czas na przełomie pierwszego i drugiego seta był najlepszym momentem gry Hurkacza. Zwyciężył wtedy pięć gemów z rzędu - trzy w otwierającej partii i dwa w drugiej.

2:0, a potem 4:1 to wynik, który dał wrocławianinowi dużą pewność siebie. Grał bardzo swobodnie, narzucał swoje tempo gry. Zeppieri głównie się bronił, ale praktycznie nie nawiązał walki z rywalem. Wygrał jeszcze jednego gema. Set trwał zaledwie pół godziny. Po godzinie i 14 minutach było 2:0 w setach dla Hurkacza.

Podwójny błąd serwisowy Zeppieriego w kluczowym momencie

Zeppieri dzielnie walczył w trzecim secie. Nie załamał się szybką porażką w poprzednim. To był bardzo wyrównany fragment meczu. Pierwszego break pointa miał Hurkacz w dziewiątym gemie. Nie wykorzystał go. Do tego momentu był to najdłuższy gem w meczu. Trwał ponad siedem minut.

Ale Polak nie chciał najwyraźniej grać tie breaka. Tak jak w pierwszym secie przełamał włoskiego tenisistę w samej końcówce, także przy wyniku 5:5. Prowadził najpierw 40:15. Zeppieri wyrównał. Hurkacz wypracował break pointa po którym przeciwnik popełnił podwójny błąd serwisowy.

Swój gem serwisowy, jak większość w tym meczu, zagrał niemal perfekcyjnie. Nie stracił w nim punktu.

Każde zwycięstwo Hurkacza na wagę złota

Hurkacz uwinął się z meczem pierwszej rundy bez straty seta, w nieco ponad dwie godziny. W czwartek zagra z pary Marco Cecchinato (Włochy), który pokonała Pablo Andujara (Hiszpania).

Każde zwycięstwo w Roland Garrosie Hurkacza ma ogromne znaczenie. W ubiegłym roku przegrał w pierwszej rundzie. Wygrana z Zeppierim i potem ewentualnie kolejne zapewniają mu nowe punkty do rankingu. Wobec decyzji ATP o nie dodawaniu punktów do rankingu za Wimbledon (w ubiegłym roku Polak grał w Londynie w półfinale) to tym bardziej ważne.

Olgierd Kwiatkowski

I runda turnieju singla panów Roland Garros (pula nagród 43,6 mln euro)

Hubert Hurkacz (Polska, 12) - Giulio Zeppieri (Włochy) 7:5, 6:2, 7:5

Reklama

Reklama

Reklama