Reklama

Reklama

Roger Federer rozgrzewał się grając z Rodem Laverem

Roger Federer przed środowym charytatywnym meczem z Jo-Wilfriedem Tsongą w Melbourne rozgrzewał się wymieniając uderzenia z legendarnym australijskim tenisistą 75-letnim Rodem Laverem. "Byłem zestresowany. Nie chciałem zepsuć żadnej piłki" - przyznał Szwajcar.

Laver największe sukcesy święcił w latach 60. Dwukrotnie udało mu się skompletować Wielkiego Szlema (1962 i 1969), czyli w jednym roku wygrać cztery najważniejsze turnieje: w Australii, Francji, Wielkiej Brytanii i USA. Łącznie w zawodach tej rangi triumfował 11 razy.

Został pierwszym tenisistą, który grając zarobił ponad milion dolarów. Od 2000 roku jego imię nosi kort centralny kompleksu Melbourne Park. To właśnie tam rozgrywany jest Australian Open.

"To było dla mnie spełnienie marzeń. W dodatku wymienialiśmy uderzenia na obiekcie jego imienia. Przyznaję, że rakieta wydawała mi się bardzo ciężka. Byłem zestresowany. Nie chciałem zepsuć żadnej piłki" - powiedział 32-letni Federer.

Reklama

Mecz z Tsongą zakończył się zwycięstwem Szwajcara 6:7 (5-7), 6:3, 7:5. W rozpoczynającym się w poniedziałek Australian Open jest rozstawiony z numerem szóstym. Federer ma na koncie 17 wielkoszlemowych zwycięstw. W Melbourne triumfował czterokrotnie (2004, 2006, 2007, 2010).


Reklama

Reklama

Reklama