Reklama

Reklama

Roger Federer: Moja forma właśnie eksplodowała

Kibice niecierpliwie czekają na piątkowy półfinał wielkoszlemowego Australian Open między Hiszpanem Rafaelem Nadalem a Rogerem Federerem. "Moja forma eksplodowała właśnie teraz w Melbourne" - zapewnił Szwajcar przed 33. meczem z liderem rankingu tenisistów.

Spotkanie pomiędzy Nadalem a Federerem, który przez 302 tygodnie był numerem jeden na światowej liście, elektryzuje cały tenisowy świat. Obaj zawodnicy mają imponujące dokonania i tylko jeden z nich będzie miał w Melbourne szansę powiększyć je o kolejny sukces.

W liczbie wielkoszlemowych triumfów przoduje 32-letni Szwajcar, który odniósł 17 zwycięstw. Młodszy o pięć lat Hiszpan ma w dorobku o cztery mniej. Australian Open także do tej pory było szczęśliwsze dla bardziej doświadczonego z zawodników, który walczy obecnie o piąty tytuł (wygrywał w 2004, 2006-07 i 2010). Tenisista z Majorki będzie zaś chciał powtórzyć osiągnięcie z 2009 roku.

Reklama

W półfinale turnieju Wielkiego Szlema Federer wystąpił wcześniej 34 razy, z czego 24 takie mecze zakończyły się jego zwycięstwem. W przypadku Nadala bilans ten wynosi 21-18.

Poprzedni sezon znacznie lepiej wspomina 27-letni Hiszpan, który triumfował m.in. w paryskim Roland Garros oraz US Open. Jego piątkowy rywal zaś nie tylko nie wygrał ani jednej imprezy wielkoszlemowej, ale też nie dotarł do finału żadnej z nich. Obserwując jego ostatnie poczynania w Melbourne, eksperci mówią jednak o odrodzeniu Szwajcara.

"Czuję się naprawdę dobrze. Mogę sięgnąć każdą piłkę, nie mam z tym problemu. O koniec kariery pytano mnie już w 2009 roku. Od tego czasu pewne sprawy nie stały się łatwiejsze, ale można z nich czerpać więcej przyjemności, a ja wciąż kocham rywalizację" - powiedział na jednej z konferencji prasowych Szwajcar.

W odmiennym nastroju jest Nadal, któremu przeszkadzają odciski na lewej dłoni. Ze względu na nie lider rankingu ATP występuje obecnie z obandażowaną ręką, co utrudnia mu grę.

"Przy serwisie czuję jakby rakieta zaraz miała wypaść mi z ręki. To okropne wrażenie i wpływa negatywnie na dalszą część akcji. Postaram się coś w tym względzie zdziałać. Jeśli się nie uda, to nie mam szans na finał" - ocenił.

Obydwaj grali przeciwko sobie już 33 razy i 22 z tych meczów lepiej wspomina Hiszpan. W Australian Open rywalizowali dwukrotnie - w finale z 2009 roku i trzy lata później w półfinale. Oba pojedynki wygrał Nadal.

Typujący wyniki na oficjalnej stronie imprezy dziennikarz Tom Tebbutt stawia właśnie na tego zawodnika. Argumentuje, że mały niepokój może wzbudzić fakt, że Federer w trzecim secie ćwierćfinału nie wykorzystał piłki meczowej i pozwolił Andy'emu Murrayowi przedłużyć mecz o jeden set.

"Taki błąd w pojedynku z rywalem klasy Rafy może być bardzo kosztowny" - przestrzegł. Jego zdaniem do finału przejdzie Hiszpan po czterosetowym starciu.


Wasze komentarze
No hate

Wyrażaj emocje pomagając!

Grupa Interia.pl przeciwstawia się niestosownym i nasyconym nienawiścią komentarzom. Nie zgadzamy się także na szerzenie dezinformacji.

Zachęcamy natomiast do dzielenia się dobrem i wspierania akcji „Fundacja Polsat Dzieciom Ukrainy” na rzecz najmłodszych dotkniętych tragedią wojny. Prosimy o przelewy z dopiskiem „Dzieciom Ukrainy” na konto: ().

Możliwe są również płatności online i przekazywanie wsparcia materialnego. Więcej informacji na stronie: Fundacja Polsat Dzieciom Ukrainy.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy