Reklama

Reklama

Rodzinna firma Gorana Ivanisevica w poważnych tarapatach finansowych

Triumfator Wimbledonu z 2001 roku Chorwat Goran Ivanisevic ma problemy finansowe - donosi prasa w tym kraju. Rodzinna firma, założona przez ojca byłego wicelidera rankingu tenisistów ATP World Tour, ma poważne zaległości w podatkowe i grozi jej upadłość.

Ivanisevic w swoim kraju należał niecałą dekadę temu do najbogatszych sportowców. Na korcie zarobił 19 878 007 dolarów, a trudno dokładnie oszacować jego wpływy z kontraktów reklamowych w trakcie trwania kariery.

Reklama

Po zakończeniu przygody z zawodowym tenisem część z tych pieniędzy zainwestował w przejęcie większościowego pakietu akcji w firmie założonej w 1998 roku przez jego ojca.

Sport Line w jego rodzinnym Splicie wybudowała nowoczesny kompleks złożony z 65 luksusowych apartamentów i sklepów. Inwestycję zrealizowano z rozmachem, ale jej koszty były spore i mocno nadwerężyły sytuację finansową firmy.

Podobno trwa właśnie postępowanie ugodowe w sprawie ratalnego spłacania zaległości podatkowych, ale skarb państwa nie jest jedynym wierzycielem. O nieuregulowane należności upomina się też część podwykonawców. Jeśli pójdą z roszczeniami do sądu, możliwe jest postawienie spółki w stan upadłości.

Na domiar złego kontrola ksiąg wykazała nieprawidłowości w prowadzeniu rachunków, co może znaleźć finał w sądzie, w tym przypadku w postępowaniu wszczętym z urzędu. Choć miejscowa prasa twierdzi, że zarzuty nie zostaną postawione "niesfornemu Goranowi", jak nazywali go rywale z kortów i dziennikarze.

Z nieoficjalnych informacji wynika, że za te zaniedbania odpowiadają wspólnicy ojca z pierwszych lat istnienia prywatnego developera, którzy wyprowadzili z firmowych kont część pieniędzy.

Ivanisevic wygrał tylko jeden turniej wielkoszlemowy, ale ten najstarszy i najbardziej prestiżowy - Wimbledon. Dokonał tego w 2001 roku, pokonując Australijczyka Patricka Raftera (w piątym secie wygrał 9:7), jako zawodnik sklasyfikowany poza pierwszą setką rankingu ATP World Tour i to startując dzięki "dzikiej karcie".

Zanim tego dokonał poniósł wcześniej trzy porażki w londyńskich finałach: w 1992 roku z Amerykaninem Andre Agassim, a w 1994 i 1998 r. z jego rodakiem Petem Samprasem.

Dowiedz się więcej na temat: Goran Ivanisević | tenis | upadłość

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje