Reklama

Reklama

Rafa Nadal wkroczy do historii? Carlos Moya z mocną deklaracją

Carlos Moya, szkoleniowiec współpracujący z Rafaelem Nadalem nie ukrywa, że Hiszpan ma chrapkę na historyczne osiągnięcie - coś, czego nie udało się zrealizować m.in. Novakowi Djokoviciowi.

 Trener współpracujący z Rafą Nadalem i były świetny tenisista, czyli Carlos Moya zabrał głos na temat perspektywy przed jaką staje jego podopieczny. Hiszpan może wkroczyć do historii, jeśli uda mu się wygrać dwa kolejne wielkoszlemowe turnieje, jakie zostały w tegorocznym kalendarzu - Wimbledon i US Open. Gdyby tego dokonał, to sięgnąłby po raz pierwszy w karierze po Klasycznego Wielkiego Szlema.

Rafael Nadal dokona rzeczy, która nie udała się Djokoviciowi?

Marzą o tym wszyscy tenisiści i tenisistki, ale udaje się bardzo nielicznym. Ostatnio próbował dokonać tego Novak Djoković, ale poległ na ostatniej prostej, przegrywając na kortach US Open. Nadal ma za sobą w tym roku zwycięstwa w Australian Open i we French Open, więc teoretycznie drogę do historycznego osiągnięcia ma otwartą. Ale to tylko teoria, tym bardziej, że ostatnio zmagał się z kłopotami zdrowotnymi.

Reklama

- Wygranie czterech wielkoszlemowych turniejów jest obecnie celem realistycznym, w tym roku Rafa może tego - jako jedyny - dokonać. Po raz pierwszy w karierze. Ale postrzegamy to jako coś odległego, jest dopiero na początku drogi - podkreślił Moya. I zastrzegł: - Na razie nie spędza mu to snu z powiek. 

Hiszpański trener nie ukrywa, że Nadala czeka teraz aklimatyzacja do warunków na Wimbledonie, bo treningi w Hiszpanii nie zastąpią gry na miejscu. - Mamy za sobą dobre treningi na Majorce, ale trawa tam różni się jednak od tej w Londynie - zwrócił uwagę Moya. 

Ostatnio pojawiły się informacje, że Nadal i jego partnerka spodziewają się dziecka. Do tej sprawy też odniósł się Moya. - Nie sądzę, by ta kwestia była jakimkolwiek problemem w kontynuowaniu kariery, przeciwnie, raczej to będzie dodatkowa motywacja, bo Rafa jest bardzo rodzinnym człowiekiem. Kocha dzieci.

Czytaj także: Lider rankingu chce wygrać Wimbledon, mimo, że ma... alergię na trawę

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL