Radykalna decyzja Sabalenki u bram Australian Open. Nagłe wycofanie Aryny, jest komunikat
Wielkimi krokami zbliża się pierwszy wielkoszlemowy turniej w tym sezonie, czyli Australian Open. Główne zmagania w Melbourne wystartują już 18 stycznia. Obecnie trwają rozgrywki podprowadzające pod to, co będzie się działo w najważniejszej imprezie stycznia. Podczas WTA 500 w Brisbane można zobaczyć w akcji m.in. Arynę Sabalenkę. W środku nocy pojawił się komunikat dotyczący Białorusinki. Doszło do niespodziewanego wycofania z jednej kategorii. Oto szczegóły zdarzenia.

Już po raz kolejny z rzędu Aryna Sabalenka inauguruje sezon od turnieju WTA 500 w Brisbane. Białorusinka nie ma za zresztą za bardzo innego wyjścia, bowiem nie może wziąć udziału w drużynowych rozgrywkach United Cup. Mogłaby zatem jedynie odpuścić rywalizację w pierwszym tygodniu i udać się prosto do Melbourne. Tenisistce z Mińska zależy jednak na odpowiednim przygotowaniu do Australian Open i złapaniu rytmu meczowego. Dlatego też ponownie zameldowała się w Brisbane, by przy okazji bronić tytułu wywalczonego 12 miesięcy temu.
Liderka rankingu WTA w grze pojedynczej niespodziewanie zgłosiła się do dwóch kategorii zmagań: singla oraz debla. To właśnie od tej drugiej specjalności rozpoczęła swoją przygodę z sezonem 2026. Po długim czasie miała okazję zagrać spotkanie w duecie z Paulą Badosą. Razem z Hiszpanką pokonały parę Ludmiła Samsonowa/Shuai Zhang po dwóch tie-breakach. Później Sabalenka dała popis w swojej nominalnej kategorii, czyli grze pojedynczej. Potrzebowała bowiem zaledwie 48 minut, by pokonać Cristinę Bucsę 6:0, 6:1 i awansować do trzeciej rundy w singlu, gdzie zmierzy się z Soraną Cirsteą.
WTA Brisbane: Nocny komunikat ws. Sabalenki. To już oficjalne
Zanim jednak spotkanie z Rumunką, dzisiejszej nocy Aryna miała wyjść na ćwierćfinał debla, w teamie z Paulą. W tej fazie ich rywalkami okazały się... Cristina Bucsa oraz Ellen Perez. Hiszpanka dostała zatem na papierze szansę na zrewanżowanie się za bolesną porażkę w singlowych zmaganiach. W rzeczywistości wyszło jednak inaczej. Gdy Polacy rywalizowali z Holandią w United Cup, na stronie WTA ukazał się komunikat, że Sabalenka i Badosa wycofały się z dalszej gry w deblu na turnieju WTA 500 w Brisbane.
To dość niespodziewany rozwój sytuacji, bowiem jeszcze o godz. 3:00 czasu polskiego organizatorzy rozgrywek opublikowali w swoich mediach społecznościowych wiadomość o następującej treści: "Sabadosa wraca dzisiaj do akcji". Ostatecznie panie zrezygnowały jednak z dalszej gry, przez co para Bucsa/Perez awansowała do półfinału walkowerem. Tam Cristina oraz Ellen zmierzą się z rozstawionym z "2" teamem Anna Danilina/Aleksandra Krunić. One z kolei pokonały w poprzedniej fazie Jekaterinę Aleksandrową i Mirrę Andriejewą 6:1, 6:3.
Sabalenka i Badosa mogą się już zatem skupić na singlowych zmaganiach, by złapać jeszcze trochę rytmu meczowego przed Australian Open. Obie powrócą na kort już jutro. Aryna zmierzy się ze wspomnianą Soraną Cirsteą, a Paulę czeka hitowe starcie z Jeleną Rybakiną. Stawką obu potyczek będzie awans do ćwierćfinału WTA 500 w Brisbane w grze pojedynczej. Finał tych rozgrywek zaplanowano na niedzielę, 11 stycznia.
















