Reklama

Reklama

Radwańska zlała Pietrową!

W ćwierćfinale turnieju WTA w Linzu Agnieszka Radwańska wygrała z Rosjanką Nadieżdą Pietrową 6:3, 6:2. W walce o finał Polka zmierzy się z Serbką Aną Ivanović, która pokonała Włoszkę Flavię Pennettę 6:4, 6:4.

Obie tenisistki rywalizowały ze sobą w tym sezonie już trzykrotnie. Aga była górą w Australian Open i w Eastbourne, ale miesiąc temu w Tokio doznała sromotnej porażki. Pietrowa jest znacznie silniejsza fizycznie od naszej Agnieszki, ale Radwańska nadrabia sprytem i techniką.

W I secie "Isia" poszła jak burza. Stosowała długie wymiany, nie dawała się wyprowadzić z równowagi i nieźle serwowała. Po pięciu gemach Polka prowadziła 4:1.

W szóstym gemie Polka dzielnie walczyła, ale Rosjanka postawiła na swoim - do 30. Siódmy gem należał jednak do Radwańskiej. Wygrała go, wykorzystując własne podanie. Tak samo było w grze dziewiątej, "Isia" wygrała ją do 30. Pierwszy set trwał 37 minut.

Reklama

Agnieszka doskonale zaczęła II seta. Po dramatycznej walce na przewagi przełamała Pietrową. Później poszła za ciosem i wygrała gema przy swoim podaniu. W trzecim górą była Rosjanka, ale w następnym krakowianka nie straciła punktu. Koncertową grę Radwańska kontynuowała w piątym gemie, kiedy serwowała Pietrowa. Nasza tenisistka przełamała rywalkę, a decydujący w tym gemie punkt "podarowała" jej Rosjanka popełniając podwójny błąd serwisowy. Niestety w kolejnym gemie "Isia" nie wykorzystała atutu własnego podania i Pietrowa odrobiła część strat. Na szczęście "Isia" nie pozwoliła rozwinąć skrzydeł Rosjance. Siódmy gem padł łupem Polki, która objęła prowadzenie 5:2. Radwańska w ósmym gemie przegrywała już 15:40, ale po raz kolejny udowodniła, że jest silna psychicznie. Cztery następne punkty wygrała Polka i mogła unieść ręce w geście triumfu.

1/4 finału WTA w Linzu

Agnieszka Radwańska (Polska, 3.) - Nadieżda Pietrowa (Rosja, 5.) 6:3, 6:2

Ana Ivanović (Serbia, 1) - Flavia Pennetta (Włochy, 7) 6:4, 6:4

Wiera Zwonariewa (Rosja, 2) - Alize Cornet (Francja, 8) 7:5, 6:1

Marion Bartoli (Francja, 6) - Alona Bondarenko (Ukraina) 6:3, 5:7, 6:1.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy