Reklama

Reklama

Puchar Davisa: z Białorusią w Łodzi na wolnej nawierzchni

Specjalnie przygotowana, wolna nawierzchnia Deco Turf ma być jednym z atutów tenisowej reprezentacji Polski, która we wrześniu zagra w Łodzi z Białorusią o awans do Grupy I Strefy Euro-Afrykańskiej Pucharu Davisa.

- Korzystając z przywileju gospodarza chcieliśmy przygotować nawierzchnię pod naszych zawodników i troszeczkę przeciwko rywalom. Deco Turf jest przygotowywana z reguły na podłożu betonowym. My musimy ją położyć w hali, na specjalnym podkładzie. Jestem jednak przekonany, że nawierzchnia spełni pokładane w niej nadzieje i wytrzyma trudy turnieju - powiedział na konferencji prasowej w łódzkim magistracie przewodniczący komitetu organizacyjnego imprezy Piotr Szkiełkowski.

Nawierzchnię w łódzkim Pałacu Sportu wykona firma Polcourt, współpracująca z Polskim Związkiem Tenisowym. Jej prezes Marek Piotrowicz ma nadzieję, że nowe podłoże pomoże polskim tenisistom wygrać.

Reklama

- Zagramy na bardzo wolnym korcie, który przygotowaliśmy specjalnie przeciw Białorusi. To ta sama nawierzchnia, jaka jest na trwającym właśnie US Open, ale bardzo spowolniona. Mam nadzieję, że to pomoże naszym zawodnikom - powiedział Piotrowicz.

Polska ma zagrać w składzie: Łukasz Kubot, Jerzy Janowicz, Mariusz Fyrstenberg i Marcin Matkowski. Ich rywalami mają być: Uładzimir Ignatik, Dzmitrij Żyrmont, Aleksander Bury i Maks Mirny.

Zdaniem Victora Archutowskiego z PZT duży wpływ na wynik meczu będzie miała postawa Mirnego, który jest zdecydowanym liderem białoruskiej ekipy.

- Białoruski tenis ma dopiero 21 lat, ale w tym czasie osiągnął już dosyć wiele. Drużyna jest skomponowana wokół jednej osoby - Maksa Mirnego. Ten 36-letni zawodnik ma na swoim koncie sześć wielkich szlemów w deblu i mikście, a parę tygodni temu zdobył z Wiktorią Azarenką złoty medal olimpijski - powiedział Archutowski.

Mecz Polski z Białorusią będzie pierwszym tenisowym pojedynkiem w ponad 50-letniej historii łódzkiego Pałacu Sportu. Zdaniem prezydent Łodzi Hanny Zdanowskiej w kolejnych latach podobnych imprez może być więcej.

- Łódź leży w centrum kraju i jest coraz lepiej skomunikowana z innymi ośrodkami. Z roku na rok poprawia się też infrastruktura miejska, a także baza hotelowa i sportowa. To pomaga w organizacji dużych imprez - powiedziała Zdanowska.

Spotkanie rozpocznie się w piątek 14 września. Pierwszego i ostatniego dnia odbędą się po dwa mecze singlowe, a w sobotę zmierzą się debliści. Jednodniowe bilety kosztują 20 zł (normalny) i 10 zł (ulgowy). W piątek wstęp dla dzieci i młodzieży szkolnej będzie bezpłatny.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL