Reklama

Reklama

​Puchar Davisa. Polacy wygrali debla i prowadzą 3:0 z Salwadorem

Polscy tenisiści prowadzą w Kaliszu z Salwadorem 3:0 meczu Pucharu Davisa Grupy Światowej II i są już pewni wygranej. Trzeci punkt zapewnił gospodarzom debel Łukasz Kubot i Jan Zieliński, którzy pokonali Marcelo Arevalo, Luisa Mirallesa 6:4, 6:2.

Krótko przed spotkaniem do reprezentacji dołączył Kubot, który jeszcze w środę rywalizował w turnieju ATP w Rotterdamie. Utytułowany deblista zastąpił Szymona Walkowa i wspólnie z Zielińskim zapewnili biało-czerwonym kolejny punkt, który przesądził o zwycięstwie polskiej reprezentacji.

Kapitan daviscupowej reprezentacji Mariusz Fyrstenberg już wcześniej zapowiadał, że pojedynek deblowy może okazać się najtrudniejszym wyzwaniem dla jego zespołu. Lider Salwadoru Arevalo to niezwykle doświadczony deblista, zajmujący obecnie 52. miejsce w rankingu ATP. Jego partner Miralles, który nie wygrał nawet gema przeciwko Kamilowi Majchrzakowi, przynajmniej na początku meczu starał się nie popełniać zbyt wielu błędów i rywalizacja na korcie była dość wyrównana.

W siódmym gemie przy stanie 3:3 Miralles nie wytrzymywał najwyraźniej presji, bowiem popełnił dwa podwójne błędy serwisowe, a powoli rozkręcający się Zieliński dobrze grał wolejem i Polacy przełamali podanie przeciwnika.

Od tego momentu przewaga gospodarzy była coraz większa. Kubot solidnie serwował i grający już na coraz większym luzie biało-czerwoni objęli prowadzenie w meczu 1:0. Na początku drugiej partii dwukrotnie przełamali Salwadorczyków i na tym emocje się skończyły.

Zieliński po meczu przyznał, że gra u boku Łukasza Kubota była dla niego trochę stresująca, dlatego też początek pojedynku nie był idealny w jego wykonaniu

"Grać u boku Łukasza, jest trochę stresujące, choćby ze względu na jego osiągnięcia. To jest jednak taki stres pozytywny, bo na taką chwilę czekałem całe życie. Łukasz jest taką osobą, która cały czas podpowiada, motywuje, wprowadza w dobry nastrój. Może też dlatego początek miałem nieco nerwowy. Jak już ogarnąłem się wewnętrznie, to wróciłem do swojej normalnej gry. Dla mnie był niezwykle pozytywny tydzień" - skomentował 24-letni tenisista.

Polacy wygrali już dziewiąty z rzędu mecz w Pucharze Davisa. To zwycięstwo może otworzyć im szansę gry w play off o awans do Grupy  Światowej I.

Na zakończenie rywalizacji w Kaliszu odbędzie się jeszcze jeden pojedynek singlowy, w którym wystąpi debiutujący w daviscupowej reprezentacji Wojciech Marek.


Wynik gry podwójnej:

Łukasz Kubot, Jan Zieliński (Polska) - Marcelo Aravelo, Luis Miralles (Salwador) 6:4, 6:2

Reklama

autor: Marcin Pawlicki

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama