Reklama

Reklama

Puchar Davisa: Michał Przysiężny - Bernard Tomic 5:7, 6:7 (1), 4:6

Polska przegrywa z Australią 0-2 po pierwszym dniu barażu o awans do Grupy Światowej Pucharu Davisa, który odbywa się w Warszawie. Po porażce Łukasza Kubota z Lleytonem Hewittem, Michał Przysiężny przegrał z Bernardem Tomicem 5:7, 6:7 (1-7), 4-6.

- Ja nie mogę zagrać w meczu z Australią, ale liczę, że będziecie dopingować Michała - tak po porażce Łukasza Kubota z Lleytonem Hewittem zwrócił się do kibiców Jerzy Janowicz. 14. tenisista rankingu ATP nie wystąpi na "Torwarze" z powodu kontuzji kręgosłupa, ale zachęcał publiczność, która bardzo licznie przybyła na pierwsze piątkowe spotkanie, by została też na drugi mecz.

Reklama

Apel "Jerzyka" był o tyle zasadny, ponieważ to właśnie Przysiężny wskoczył za niego do składu "Biało-czerwonych" i od razu stanął przed trudnym zadaniem. Musiał pokonać Tomica, aby po pierwszym dniu Polska nie przegrywała 0-2.

Panowie jeszcze nigdy ze sobą nie grali, jednak ranking zdecydowanie przemawiał na korzyść reprezentanta Australii. Tomic jest w nim 51., natomiast Przysiężny 113.

Mimo to trwała wyrównana walka i o zwycięstwie decydowały szczegóły.

W pierwszej partii, kiedy Polak serwował przy stanie 5:6 i prowadził 40:0, przyszło niewytłumaczalne załamanie. Rywal wygrał pięć kolejnych punktów i gema na przewagi.

Z kolei w drugim secie to Przysiężny był bardzo blisko prowadzania 5:4 i serwowania, by go wygrać. Przy podaniu Tomica miał dwa break pointy, ale ich nie wykorzystał. Obaj zawodnicy cały czas utrzymywali swoje serwisy, doszło więc do rozgrywki tie-breakowej.

W niej pierwszy punkt zdobył Polak, a potem siedem kolejnych reprezentant Australii.

Trzeci set zaczął dla nas najgorzej, jak mógł. Przysiężny już w pierwszym gemie przegrał swój serwis. W następnym miał okazję na szybkie odrobienie strat, jednak nic z tego nie wyszło.

W piątym gemie Polakowi udało się obronić break pointy, ale sam nie miał więcej szans na przełamanie i ponownie jedna strata podania zaważyła na przegraniu seta, a w konsekwencji całego meczu.

Tak więc w sobotę Mariusz Fyrstenberg i Marcin Matkowski będą walczyć z parą Hewitt-Chris Guccione, aby Polska jeszcze pozostała w grze. Początek debla o 14. Transmisję przeprowadzi Canal + Family2.

Autor: Paweł Pieprzyca

Polska - Australia 0-2

piątek - 13 września (godz. 16.00)

Łukasz Kubot - Lleyton Hewitt 1:6, 3:6, 2:6

Michał Przysiężny - Bernard Tomic 5:7, 6:7 (1), 4:6

sobota - 14 września (godz. 14.00)

Mariusz Fyrstenberg, Marcin Matkowski - Lleyton Hewitt, Chris Guccione

niedziela - 15 września (godz. 12.00)

Łukasz Kubot - Bernard Tomic

Michał Przysiężny - Lleyton Hewitt

Czy Polaków stać na odwrócenie losów meczu z Australią? Dyskutuj

Dowiedz się więcej na temat: tenis | Michał Przysiężny | Bernard Tomic | Warszawa | puchar davisa

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje