Reklama

Reklama

​Puchar Billie Jean King. Celt: Każdy punkt kosztował dużo zdrowia

Polskie tenisistki pokonały w Bytomiu Brazylię 3:2 i awansowały do finałowych baraży rozgrywek Puchar Billie Jean King Cup. - Dużo zdrowia trzeba było włożyć w zdobycie każdego punktu - ocenił kapitan reprezentacji Dawid Celt.

Przyznał, że liczył na rozstrzygnięcie rywalizacji po singlach. Tymczasem przy remisie 2:2 o awansie decydował debel. Magdalena Fręch i Katarzyna Kawa pokonały w nim parę Carolina Meligeni Alves, Luisa Stefani 1:6, 6:2, 6:4.

- To był mecz najtrudniejszy do prowadzenia w mojej karierze kapitana. Było mnóstwo trudnych decyzji. Wystawiłem taki duet, bo był najbardziej zgrany. One już ze sobą grały z sukcesami. Uznałem, że trzeba na taki skład postawić i się nie zawiodłem - wyjaśnił Celt.

Najtrudniejszy mecz Celta, śmiech pomógł Fręch i Kawie

Kawa przyznała, że choć nie podołała presji w singlu, to cieszy się z wygranej w grze podwójnej.

Reklama

- Odwróciłyśmy z Magdą ten mecz i wygrałyśmy decydującego debla. To było ważne spotkanie, co czułyśmy na swoich barkach. Kiedy na korcie nie idzie tak, jak powinno, trzeba szukać innej drogi, zdobyć się na większą odwagę. Potrzebowałyśmy energii, a śmiech ją daje. Mamy z Magdą dobry kontakt, śmiech nieraz nam pomagał - tłumaczyła zachowanie na korcie Kawa.

Autor: Piotr Girczys

gir/ krys/

Dowiedz się więcej na temat: Dawid Celt | Puchar Billie Jean King

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje