Przykre wieści z kortu. Chodzi o Magdę Linette. Tego nikt się nie spodziewał
Spektakularny początek, ale finał bardzo smutny. Magda Linette znalazła się za burtą rozgrywek deblowych w turnieju WTA 1000 w Dubaju. Polska tenisistka w parze z Rumunką Monicą Niculescu przegrała z tajwańsko-meksykańskim duetem Hao-Ching Chan - Giuliana Olmos 6:1, 2:6, 4:10. To oznacza, że ze zmaganiami na twardym korcie "nasza" dwójka żegna się już po pierwszej rundzie (1/16 finału).

Linette do spółki z Niculescu (deblowy debiut w jednej parze obu tenisistek) zaczęły mecz piorunująco, rozstrzygając pierwszą partię na swoją korzyść w ciągu 31 minut. Tyle czasu potrzebowały, aby wygrać seta 6:1.
Magda Linette za burtą debla w Dubaju
Sytuacja dokumentnie zmieniła się w drugiej partii, gdy przebieg spotkania zupełnie się odwrócił. W tym secie to przeciwniczki Chan i Olmos, rozstawione z numerem siedem, nadawały ton wydarzeniom na korcie, równie szybko uzyskując przewagę i prowadząc grę pod swoje dyktando.
W rezultacie potrzebowały niewiele więcej czasu, bo 37 minut, by doprowadzić do remisu w meczu. O wszystkim rozstrzygał super tie-break, w którym Linette i Niculescu szybko straciły własne podanie (1-3), a następnie kolejne (2-6). Później były w stanie odzyskać jednego breaka, ale końcówka już była efektowna w wydaniu Tajwanki i Meksykanki. Seria dwóch przełamań z rzędu doprowadziła do rezultatu 9-4, a kropkę nad "i" przeciwniczki postawiły przy swoim podaniu.
Linette odpadła już także z rozgrywek singlowych, także zostając wyeliminowaną w pierwszej rundzie. 32-letnia poznanianka, półfinalistka Australian Open z 2013 roku, uległa Japonce Nao Hibino 2:6, 6:3, 4:6.
Zobacz również:











