Partner merytoryczny: Eleven Sports

Przyjaciółka wspomina sukces Radwańskiej. "Historia jak z hollywoodzkiego filmu"

Agnieszka Radwańska z trofeum za zwycięstwo w WTA Finals
Agnieszka Radwańska z trofeum za zwycięstwo w WTA FinalsBACKPAGE IMAGES / BACKPAGE IMAGES Ltd / DPPI via AFPAFP
ATP w Bazylei. Hubert Hurkacz - Dusan Lajović. SKRÓT. WIDEOPolsat SportPolsat Sport

Opowieść Joanny Sakowicz-Kosteckiej o sukcesie, który wydawał się czymś niemożliwym do wykonania

Dla mnie to było szczególne, bo ja komentowałam akurat ten mecz z Simoną Halep, od którego wszystko zależało. Mecz, który był takim ewidentnym punktem zwrotnym, chyba jednym z największych w karierze Agnieszki. Na własne oczy śledziłam i komentowałam tę pogoń w tie-breaku od stanu 1-5. Tam było tyle zbiegów okoliczności, które musiały nastąpić w jednym momencie, że wydawało się to niemożliwe. I nagle ten zwrot akcji i potem triumf w całym turnieju. Po drodze jeszcze znakomity mecz z Garbine Muguruzą - jeden z najlepszych w życiu, jaki zagrała Agnieszka.
Joanna Sakowicz-Kostecka o niezwykłych okolicznościach sukcesu Agnieszki Radwańskiej w WTA Finals
To historia jak z hollywoodzkiego filmu. Oczywiście było to już po tym, jak Agnieszka osiągnęła finał Wimbledonu i w jakimś stopniu nauczyła nas tego, że tenisistka z Polski może grać o najwyższe laury. Natomiast znaleźć się już któryś raz w walce o tytuł, a przy okazji wychodząc z trudnej sytuacji grupowej - wydawało się, że to nie może się stać udziałem polskiej tenisistki, bo nikt wcześniej czegoś takiego nie dokonał. Z naszymi tradycjami i warunkami - to było właściwie nierealne. I nagle ona to zrobiła - dziewczyna, którą znam, a w dodatku nie ma w sobie nic z jakiejś wielkiej gwiazdy, które zazwyczaj wygrywały takie turnieje, nagle sięga po to zaszczytne trofeum. To było coś naprawdę niezwykłego.
Joanna Sakowicz-Kostecka o kulisach sukcesu Agnieszki Radwańskiej w WTA Finals
Myślę, że w ogóle każdy sukces Agnieszki był dla mnie bardzo szczególny. Miałam to szczęście i właściwie zaszczyt, że przetrenowałam z nią trochę czasu. I w sumie nawet ta moja pozycja, jaką osiągnęłam i która jest dla mnie mimo wszystko czymś szczególnym (138. miejsce w rankingu WTA w 2006 roku - przyp. red.) - ją też zawdzięczam Agnieszce. Gdyby nie ona, to prawdopodobnie nigdy bym nie wyszła poza 250. miejsce w rankingu, bo - przyznaję to szczerze - nie wierzyłam, że można. Natomiast ona pokazała poprzez swoje treningi w Polsce, w Krakowie, że nie mamy po co mieć kompleksów. Dlatego myślę, że nie tylko ja, ale też większość dziewczyn dzięki niej otworzyło oczy i było w stanie osiągnąć więcej niż się spodziewało.
Joanna Sakowicz-Kostecka o wpływie sukcesów Agnieszki Radwańskiej na nią i pozostałe polskie tenisistki

Zobacz również:

Joanna Sakowicz-Kostecka, Agnieszka Radwańska i Mateusz Szymkowiak podczas benefisu "Isi"
Joanna Sakowicz-Kostecka, Agnieszka Radwańska i Mateusz Szymkowiak podczas benefisu "Isi"MICHAL KLAG/REPORTEREast News
Wzruszona Agnieszka Radwańska po piłce dającej triumf w WTA Finals
Wzruszona Agnieszka Radwańska po piłce dającej triumf w WTA FinalsROSLAN RAHMAN / AFPAFP
Iga Świątek i Agnieszka Radwańska
Iga Świątek i Agnieszka RadwańskaAFP