Przyjaciółka Sabalenki się otworzyła, ależ wyznanie na koniec roku. "Zawiedli mnie"
Większość osób publicznych zapewne podsumuje swój rok za pośrednictwem mediów społecznościowych 31 grudnia, ale Paula Badosa nie zamierzała już dłużej czekać. Chciała jak najszybciej zamknąć ten rozdział. Ostatnie miesiące obfitowały u niej w sportowe i osobiste zawirowania. Hiszpańska tenisistka podzieliła się swoimi przemyśleniami za pośrednictwem Instagrama.

Paula Badosa ma za sobą kolejny trudny rok. Początek był obiecujący, Hiszpanka doszła do półfinału Australian Open, gdzie urwała sześć gemów faworytce i swojej przyjaciółce Arynie Sabalence. Niestety w kolejnych miesiącach znowu pojawiły się problemy zdrowotne - kreczowała w Meridzie, Strasbourgu, Berlinie i Pekinie, wycofała się też pomiędzy meczami w Miami.
- Skłamałabym, gdybym powiedziała, że nie było to trudne. (...) Było bardzo trudne. Jakbym zaliczyła kolejny upadek. Podnoszenie się nigdy nie jest łatwe, a tym bardziej, gdy zdarzyło się to kilka razy - mówiła dziennikowi "As". Od lipca rozegrała zaledwie trzy spotkania.
W drugi dzień Świąt Bożego Narodzenia postanowiła już oddzielić kreską ten rozdział, przekazując parę słów od siebie na instagramowym story.
"Ten rok mnie zmienił. Wydarzyło się wiele rzeczy, które pozostawiły ślad w moim sercu: ludzie, którzy mnie zawiedli, obietnice, które nie zostały dotrzymane i chwile, które bolały bardziej, niż mogłam sobie wyobrazić. Ale pojawiły się też wspaniałe osoby, takie, które przypominają, że wciąż istnieje światło, szczere wsparcie i prawdziwa miłość. Każda porażka czegoś mnie nauczyła, a każde rozczarowanie uczyniło mnie silniejszą. Nauczyłam się dziękować za to, co dobre i iść naprzód, nawet gdy nie miałam siły" - rozpoczęła mocno.
Post nie dotyczył więc wyłącznie sportowych spraw. Przypomnijmy, że zawodniczka urodzona w Nowym Jorku w tym roku rozstała się ze Stefanosem Tsitsipasem.
Paula Badosa już pożegnała 2025 rok. "Dorosłam"
"Przede wszystkim nauczyłam się, że najważniejsze jest wiedzieć, kim się jest, pozostać wiernym sobie i podążać z czystym sercem. Nauczyłam się dawać miłość, nie oczekując niczego w zamian, ponieważ kiedy kochasz szczerze, już wygrywasz. Dziś mogę powiedzieć, że dorosłam, nauczyłam się czegoś z każdego doświadczenia, każdej łzy i każdego uśmiechu. Nadal uczę się każdego dnia, powoli zdrowiejąc i stając się lepszą wersją siebie" - dodała.
Ten rok nie był łatwy, ale był potrzebny i dlatego zawsze będzie miał szczególne miejsce w moim życiu. Zobaczymy, co przyniesie 2026...
Na koniec życzyła swoim fanom wesołych świąt i szczęśliwego nowego roku.
W poprzednim sezonie rozegrała łącznie 32 mecze, z których wygrała 18. 15 listopada obchodziła 28. urodziny.













