Przyjaciółka Sabalenki bezradna, popis Amerykanki. 6:1 i finisz po 76 minutach
W sobotę rozpoczęła się już rywalizacja w trzeciej rundzie WTA 1000 w Miami, ale ze względu na opóźnienia spowodowane opadami deszczu w poprzednich dniach, dokańczano jeszcze także drugą fazę singlowych zmagań kobiet. W pierwszym meczu na korcie numer 2 zaprezentowała się rozstawiona z "18" Iva Jovic. Amerykanka potrzebowała ledwie 76 minut, by rozprawić się z przyjaciółką Aryny Sabalenki. Ten fakt z pewnością zasmucił nieco Białorusinkę, bowiem jej dobra znajoma opuszcza już Florydę.

Iva Jovic coraz mocniej rozpycha się w kobiecym tenisie. 18-letnia zawodniczka plasuje się już na 17. miejscu w rankingu. Amerykanka nie zamierza na tym poprzestać, chce czynić dalsze postępy. Kolejna okazja do zdobycia solidnych punktów nadarzyła się podczas turnieju WTA 1000 w Miami. Z racji rozstawienia z "18", reprezentantka Stanów Zjednoczonych mogła liczyć na wolny los w pierwszej rundzie. Przystąpiła zatem do rywalizacji od drugiej fazy, gdzie zmierzyła się z Paulą Badosą.
Przyjaciółka Aryny Sabalenki, była wiceliderka kobiecego zestawienia, próbuje obecnie odbudować swoją formę oraz pozycję w rankingu. Aktualnie zamyka czołową setkę najlepszych tenisistek. W zeszłym tygodniu zobaczyliśmy ją podczas turnieju WTA 125 w Austin. Dotarła tam do półfinału, ulegając Biance Andreescu. Na Florydzie udało się pokonać w premierowej rundzie Alaksandrę Sasnowicz 7:5, 6:3. W sobotę poprzeczka powędrowała jednak znacznie wyżej. Początkowo panie miały się zmierzyć ze sobą w piątek, ale ze względu na opóźnienia spowodowane deszczem przesunięto to starcie na kolejny dzień. Doba więcej na odpoczynek i regenerację nie pomogła Hiszpance.
WTA Miami: Iva Jovic kontra Paula Badosa w drugiej rundzie
Mecz rozpoczął się od festiwalu przełamań. Jako pierwsza swój serwis utrzymała Jovic, podczas czwartego rozdania. Nie przyszło to jednak łatwo. 18-latka musiała wracać ze stanu 0-40, broniąc po drodze czterech break pointów na 2:2. Jak się później okazało - to był kluczowy moment dla losów premierowej odsłony. Potem Iva poszła za ciosem, dorzuciła jeszcze dwa "oczka" z rzędu na własne konto. Wypracowała sobie cztery gemy przewagi i utrzymała ją do końca partii. Ostatecznie triumfowała w niej 6:2, za drugim setbolem.
Druga część pojedynku od samego początku ułożyła się po myśli Amerykanki. Przełamanie na "dzień dobry", następnie potwierdzenie różnicy breaka. W trakcie piątego rozdania turniejowa "18" jeszcze raz dobrała się do serwisu przeciwniczki, mimo że Badosa posiadała piłkę na drugie "oczko". Finalnie Paula nie zdobyła już ani jednego gema do końca batalii. W trakcie siódmego rozdania znów nie wykorzystała jednej okazji na utrzymanie podania. Po trzecim meczbolu i 76 minutach gry, Jovic cieszyła się ze zwycięstwa 6:2, 6:1.
Teraz Iva zmierzy się z Talią Gibson, rewelacją zmagań w ramach Sunshine Double. Reprezentantka Australii osiągnęła ćwierćfinał WTA 1000 w Indian Wells, mimo że startowała od eliminacji. Pokonała tam po drodze m.in. Jasmine Paolini, Clarę Tauson oraz Jekaterinę Aleksandrową. W Miami również rozpoczynała przygodę od eliminacji. W drugiej rundzie głównych rozgrywek wyeliminowała z kolei Naomi Osakę. To zapowiada bardzo ciekawą walkę o awans do najlepszej "16".
Główne zmagania w Miami potrwają do 29 marca. Najważniejsze informacje dotyczące turniejów WTA i ATP można śledzić za pomocą tenisowej zakładki na stronie Interii.

















