Przerwa od tenisa dla Sabalenki? Zapytali ją o macierzyństwo. Padła konkretna data
W kobiecym tenisie istnieje czynnik, który trudno jest zaplanować w kontekście przebiegu całej kilkunastoletniej kariery. Mowa rzecz jasna o macierzyństwie, które może nadejść nieoczekiwanie. Aryna Sabalenka nie ukrywa, że chce mieć w przyszłości dzieci. Jak się jednak okazuje, w ostatnim czasie jej plan nieco się zmienił. O wszystkim opowiedziała w rozmowie z Ołeksandrem Sokołowskim.

Aryna Sabalenka w ostatnich latach jest jedyną tenisistką, która potrafi utrzymać tempo, jakie od sezonu 2022 narzuciła Iga Świątek. Polka w tym okresie wydaje się być ogólnie nieco lepsza, ale Białorusinka wywiera na naszą gwiazdę wielką presję, co jeszcze bardziej buduje ich rywalizację.
Historia żeńskiego tenisa zna takie przypadki, gdy tenisistki z absolutnego szczytu muszą zrobić sobie dłuższą przerwę z powodu macierzyństwa. Tak było, choćby w przypadku Naomi Osaki, która już jako czterokrotna mistrzyni Wielkiego Szlema ogłosiła, że przez dłuższy czas jej na kortach nie zobaczymy.
"Kocham dzieci". Sabalenka wprost o ciąży
Do gry wróciła w 2024 roku, ale tak naprawdę odbudowa formy trwała aż do drugiej połowy obecnego sezonu. Zajęło to więc ponad 12 miesięcy, a Osaka wciąż nie gra na poziomie, który prezentowała w latach 2018 - 2021. Każda tenisistka decydująca się na ciążę z pewnością ma świadomość tego, jak trudny jest powrót.
Arynę Sabalenkę zapytano o tę kwestię w rozmowie z Ołeksandrem Sokołowskim. - Kiedy miałam 18 lat, myślałam, że wygram wszystko, co chcę, do 25. roku życia. W wieku 25 lat urodzę, wrócę i będę wygrywać dalej - rozpoczęła, a później zdradziła, że w ostatnich latach nieco zmieniła perspektywę.
- Teraz mam 27 lat i myślę o tym, że to będzie później... Tak, odłożymy to na później. Prawdopodobnie chciałabym założyć rodzinę za pięć lat i może potem jeszcze wrócić. To trudny moment, bo gdybym mogła, zrobiłabym to teraz. Bardzo kocham dzieci i wygląda na to, że dzieci kochają mnie. Bardzo bym chciała, ale teraz priorytetem jest kariera - przyznała.











