Przełomowy triumf Polaka, zagra o półfinał ATP 500. "4" za burtą
W minionych dniach docierały do polskich kibiców przykre wiadomości ws. turnieju ATP 500 w Monachium. Z powodu kontuzji kolana z imprezy wycofał się Kamil Majchrzak, a już po losowaniu drabinki uczynił to również Hubert Hurkacz, ze względu na chorobę. Nie oznaczało to jednak braku naszego reprezentanta w tych niemieckich zmaganiach. Na liście startowej widniało bowiem nazwisko Jana Zielińskiego. Dziś bohater z United Cup doczekał się przełomowego zwycięstwa.

Styczeń dla Jana Zielińskiego był niemal jak z bajki. Razem z Katarzyną Kawą okazali się niepokonani w mikście podczas United Cup i zagwarantowali Polsce pierwszy w historii triumf w tym wydaniu drużynowych rozgrywek. Później nasz reprezentant oraz grający z nim w duecie od tego sezonu Luke Johnson świetnie spisali się podczas Australian Open, docierając do półfinału w deblu. Wydawało się, że kolejne dobre występy tego teamu są jedynie kwestią czasu. Tak się jednak nie stało.
Od tamtej pory obaj zanotowali siedem porażek z rzędu w głównym cyklu męskich zmagań. W tzw. międzyczasie próbowali swoich sił także na poziomie Challenger. Ich przygoda podczas "175" w Phoenix zakończyła się na półfinale. Dzisiaj Polak oraz Brytyjczyk chcieli w końcu odnieść wygraną na wyższym szczeblu. W pierwszej rundzie turnieju ATP 500 w Monachium trafili na rozstawioną z "4" parę Alexander Erler/Lucas Miedler. Obejrzeliśmy zacięty pojedynek.
ATP Monachium: Jan Zieliński i Luke Johnson walczyli o ćwierćfinał w deblu
Początek spotkania układał się idealnie po myśli Zielińskiego i Johnsona. Szybko wyszli na prowadzenie 3:0, z podwójnym przełamaniem. Po zmianie stron mieli dwie piłki na uzyskanie czterech "oczek" przewagi. Nie wykorzystali tych szans i doszło do zaskakującego zwrotu akcji. Po sześciu gemach na tablicy wyników zrobił się remis. W następnych minutach Jan oraz Luke znaleźli odpowiedź. Zdobyli kolejnego breaka i tym razem utrzymali go do końca partii. Ostatecznie triumfowali w niej 6:4.
W drugiej odsłonie jedyne okazje na przełamanie pojawiły się w drugim gemie. Wówczas Erler i Miedler posiadali szanse na 2:0, ale duet Zieliński/Johnson wyszedł z opresji. Finalnie doszło do tie-breaka. Jego początek został zdominowany przez turniejowe "4". Wyszli na prowadzenie 5-0 i nie oddali go już do końca. Rezultatem 7:6(2) Alexander oraz Lucas doprowadzili do decydującej rozgrywki, czyli super tie-breaka do 10 wygranych punktów.
Pierwsze minuty decydującej fazy potyczki były wyrównane. Większa przewaga pojawiła się dopiero w momencie, gdy Jan i Luke wyszli ze stanu 3-4 na 6-4. Potem przy wyniku 7-6 zgarnęli dwa punkty z rzędu na returnie, dzięki czemu doczekali się aż trzech meczboli. Udało się wykorzystać już pierwszego z nich. Zieliński oraz Johnson w końcu zgarnęli przełomowe zwycięstwo. Dzięki wygranej 6:4, 6:7(2), 10-6 awansowali do ćwierćfinału debla podczas ATP 500 w Monachium. Teraz zmierzą się z parą Orlando Luz/Rafael Matos.

















