Przedwczesny koniec meczu Rybakina - Kartal. Przykre sceny na WTA Indian Wells
Środowe zmagania w Indian Wells w ramach czwartej rundy WTA 1000 otwierała Iga Świątek. Nasza tenisistka pokonała Karolinę Muchovą na głównej arenie i zagwarantowała sobie miejsce w ćwierćfinale kalifornijskich rozgrywek. Kilka godzin później, tyle że na Stadium 2, pojawiła się Jelena Rybakina. Ona z kolei zamykała tę fazę rywalizacji w singlu kobiet. Reprezentantka Kazachstanu zmierzyła się z Sonay Kartal. Niestety, mecz zakończył się przedwcześnie.

Przed meczem z udziałem Jeleny Rybakiny znaliśmy już siedem ćwierćfinalistek tegorocznej edycji turnieju WTA 1000 w Indian Wells. Pojedynek Kazaszki miał zatem wyłonić ostatnią niewiadomą, jeśli chodzi o czwartą rundę zmagań. Było już jasne, że jedną parę w dolnej części drabinki utworzą Iga Świątek i Elina Switolina. Nasza tenisistka pokonała Karolinę Muchovą 6:2, 6:0, a potem awans wywalczyła także Ukrainka - po kreczu Kateriny Siniakovej przy stanie 6:1, 1:1 15-0 z perspektywy finalistki zmagań w Dubaju.
Na swoją przeciwniczkę w batalii o najlepszą "4" czekała już tylko Jessica Pegula. Aby doszło do rewanżowego starcia Amerykanki z Rybakiną za półfinał Australian Open 2026, Jelena musiała się uporać z Sonay Kartal. Faworytką spotkania była oczywiście turniejowa "3", ale Brytyjka zamierzała się postawić tenisistce z czołówki rankingu. W trakcie tegorocznych zmaganiach w Kalifornii miała już na rozkładzie Madison Keys oraz Emmę Navarro. To zapowiadało wcale nie takie łatwe spotkanie dla reprezentantki Kazachstanu.
WTA Indian Wells: Jelena Rybakina kontra Sonay Kartal w czwartej rundzie
Mecz rozpoczął się od serwisu Kartal. Pierwszy gem potoczył się pozytywnie dla Brytyjki, ale w trzecim doszło już do przełamania na korzyść Rybakiny. Sonay nie wykorzystała prowadzenia 30-15. Przegrała trzy akcje z rzędu i dzięki temu Jelena przejęła inicjatywę pod kątem wyniku. Jeszcze większy "cios" dla 54. rakiety świata nadszedł podczas piątego rozdania. Tam miała 40-0, a mimo to dopuściła do drugiego breaka dla reprezentantki Kazachstanu. Na tablicy rezultatów zrobiło się 4:1 z perspektywy mistrzyni tegorocznego Australian Open.
W następnych minutach Kartal zniwelowała część strat i po siódmym gemie złapała kontakt z przeciwniczką. Wtedy Sonay poprosiła o szybką konsultację medyczną, w ramach regulaminowej przerwy. Wyglądało to na problemy w okolicach lewej pachwiny. Dwa rozdania później zobaczyliśmy już klasyczne MTO. Mimo tych dolegliwości, Brytyjka do końca walczyła o odrobienie także drugiego breaka. Gdy Rybakina serwowała po zwycięstwo w partii, obejrzeliśmy stan 30-15 z perspektywy returnującej. Potem Jelena zgarnęła jednak trzy akcje z rzędu i triumfowała w premierowej odsłonie 6:4.
Na początku drugiej partii obie tenisistki pilnowały swoich podań. Kartal toczyła dzielną walkę, mimo problemów zdrowotnych. W siódmym gemie dała się jednak przełamać, mimo prowadzenia 30-0. Po zmianie stron panie rozegrały już tylko trzy akcje. Przy stanie 6:4, 4:3 40-0 z perspektywy serwującej Jeleny, Sonay postanowiła nie ryzykować dalszego pogłębiania urazu i skreczowała. Tym samym doszło do przykrego, przedwczesnego zakończenia pojedynku. Rybakina może się już szykować na ćwierćfinałowy pojedynek z Jessicą Pegulą.
Główne zmagania w Indian Wells potrwają do 15 marca. Najważniejsze informacje dotyczące turniejów WTA i ATP można śledzić za pomocą tenisowej zakładki na stronie Interii.















