Reklama

Reklama

Proces zadłużonego Borisa Beckera we wrześniu 2021 roku

Oskarżony o nieprzekazanie części swoich trofeów Boris Becker nie przyznał się do winy w londyńskim sądzie. Proces słynnego w przeszłości niemieckiego tenisisty, który miał w ten sposób uregulować swoje długi, ma ruszyć we wrześniu 2021 roku.

Becker w 2017 roku ogłosił bankructwo. Został wówczas oskarżony o nieprzestrzeganie zobowiązań dotyczących ujawniania informacji, w tym finansowych. W lipcu 2019 roku sprzedał na aukcji w Londynie 82 pamiątki sportowe za łącznie 765 tysięcy euro. Suma ta miała pokryć część jego długów.

Reklama

52-letni Niemiec został teraz oskarżony o ukrywanie ponad miliona funtów na rachunkach bankowych oraz majątku. Dotyczyć to ma m.in. trofeów otrzymanych za triumf w Wimbledonie w 1985 i 1989 roku oraz za wygranie Australian Open w 1991 i 1996 roku. Zarzuca mu się także wybranie setek tysięcy funtów i przelanie ich na inne konta, w tym na te, których właścicielkami są jego dwie byłe żony.

Zdobywca sześciu tytułów wielkoszlemowych nie przyznaje się do winy.

Prokurator Rebecca Chalkley zaznaczyła, że mieszkającemu w Londynie Beckerowi w późniejszym terminie mogą zostać postawione jeszcze nowe zarzuty. Obrońca byłego tenisisty Jonathan Caplan zapewnił z kolei, że jego klient jest zdeterminowany, by stawić czoła tym oskarżeniom, podważyć je i odzyskać dobrą reputację.

Becker już wcześniej miał kłopoty z prawem. Niespłacone długi dotyczące prac przy jego willi na Majorce sprawiły, że zainteresował się nim hiszpański wymiar sprawiedliwości. W Szwajcarii zaś musiał się tłumaczyć z tego, że nie zapłacił pastorowi, który udzielił mu ślubu. W 2002 roku z kolei w swojej ojczyźnie został skazany na dwa lata więzienia i grzywnę w wysokości 500 tys. euro za ok. 1,7 mln euro zaległego podatku.

Słynny Niemiec wygrał 49 turniejów i zarobił na korcie ponad 20 mln euro.

an/ co/

Dowiedz się więcej na temat: Boris Becker

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje