Prawie 4 godziny gry, najdłuższy mecz roku! Nieprawdopodobne spotkanie Magdy Linette
Ogrom emocji przyniosło nam starcie Magdy Linette z Beatriz Haddad Maią. Polka stoczyła pasjonującą bitwę z Brazylijką w drugiej rundzie turnieju WTA 500 w Abu Zabi. Panie rozegrały najdłuższy mecz w tym roku w kobiecych rozgrywkach. Po 3 godzinach i 43 minutach walki poznanianka musiała uznać wyższość swojej rywalki, przegrywając 6:7(6), 7:6(1), 1:6. Nasza tenisistka powalczy jeszcze o dobry wynik w Abu Zabi w grze podwójnej, gdzie znajduje się na etapie ćwierćfinałów.

Magda Linette przystąpiła do rywalizacji w Abu Zabi z nadzieją na przełamanie złej passy w ostatnich turniejach, bowiem miała na koncie łącznie cztery porażki z rzędu. W pierwszym meczu turnieju rangi WTA 500 udało się w końcu odnieść drugie zwycięstwo w sezonie 2024, pokonując grającą z dziką kartą Filipinkę Alexandrę Ealę 7:6(4), 6:1.
W kolejnej fazie czekało jednak o wiele większe wyzwanie, gdyż reprezentantka Polski musiała się zmierzyć z będącą na 13. miejscu w rankingu WTA - Beatriz Haddad Maią. Obie zagrały ze sobą dotychczas tylko raz w rywalizacji singlowej. Rok temu w Rzymie lepsza okazała się Brazylijka, która wygrała spotkanie 7:5, 6:4.
Nieprawdopodobny pojedynek z udziałem Magdy Linette. Maratońskie starcie z brazylijską gwiazdą
Początek meczu drugiej rundy WTA 500 w Abu Zabi ułożył się znakomicie z perspektywy poznanianki. Już w pierwszym gemie udało się przełamać serwis wyżej notowanej rywalki, a po chwili podwyższyć prowadzenie na 2:0 po obronie trzech break pointów. Polka wykorzystała swój dobry serwis i błędy po stronie przeciwniczki. Kilka minut później pojawiła się szansa, by posiadać już trzygemową przewagę, ale tym razem Haddad Maia wyratowała się z opresji i wygrała cztery punkty z rzędu.
Brazylijka rozkręcała się z minuty na minutę i zaczęła popełniać coraz mniej błędów. Powoli przejmowała inicjatywę w wymianach, starając się grać na własnych warunkach. W szóstym gemie wykorzystała słabszy moment przy serwisie naszej reprezentantki i odrobiła straty, a po chwili wyszła na prowadzenie 4:3. W dalszej fazie seta obie tenisistki utrzymywały swoje podania, chociaż emocji nie brakowało. Często obserwowaliśmy wymiany, które miały po kilkanaście uderzeń. Ostatecznie o losach inauguracyjnej partii rozstrzygnął tie-break.
Decydująca rozgrywka rozpoczęła się pozytywnie z perspektywy Linette, ale od stanu 3-1 dla Polki rywalka przejęła inicjatywę i Magda musiała gonić wynik. Przy stanie 6-5 Haddad Maia serwowała po zwycięstwo w secie, ale popełniła błąd. Po chwili dostała jednak jeszcze jedną szansę na zakończenie partii. Tym razem błąd popełniła nasza reprezentantka i ostatecznie set, który trwał 84 minuty, powędrował na konto Brazylijki rezultatem 7:6(6).
Przez długi czas wydawało się, że w drugim secie ponownie zmierzamy do rozgrywki tie-breakowej, bowiem obie zawodniczki sumiennie utrzymywały swoje podania, ale w ósmym gemie Linette nieoczekiwanie przełamała Haddad Maię po prostym błędzie Brazylijki. Po chwili Polka serwowała po zwycięstwo w partii. Chociaż pierwszy punkt trafił na konto naszej tenisistki, to w kolejnych czterech Beatriz przejęła kontrolę nad wydarzeniami i doszło do powrotnego przełamania.
Ostatecznie o losach drugiego seta zdecydował tie-break. Na początku decydującej rozgrywki 13. tenisistka świata popełniła zaskakujący błąd, który okazał się mieć znaczący wpływ na dalszy przebieg rywalizacji.
Od tego momentu Magda poczuła się pewniej na korcie i wygrała pięć kolejnych punktów, co zaowocowało zwycięstwem Polki w drugiej partii 7:6(1). Na zegarze mieliśmy już 2 godziny i 46 minut, a to zwiastowało, że może zostać poprawiony dotychczasowy rekord sezonu w kobiecych rozgrywkach, który należał do Weroniki Kudermietowej i Anastazji Potapowej. W trzeciej rundzie turnieju WTA 500 w Brisbane Panie rozegrały mecz trwający 3 godziny i 26 minut.
Decydujący set meczu Linette - Haddad Maia mógł rozpocząć się pozytywnie z perspektywy naszej zawodniczki. Polka miała dwa break pointy, ale nie udało się ich wykorzystać. Bliźniaczą sytuację mieliśmy w kolejnym gemie - wówczas to Polka wyszła z opresji przy własnym podaniu. W czwartym gemie Brazylijka doczekała się jednak upragnionego przełamania, a po chwili wyszła już na prowadzenie 4:1 po obronie kolejnego break pointa w tym secie.
To był decydujący moment spotkania. Po chwili Haddad Maia ponownie przełamała serwis naszej zawodniczki i serwowała po zwycięstwo w meczu. Wykorzystała czwartą piłkę meczową i zakończyła starcie na swoją korzyść rezultatem 7:6(6), 6:7(1), 6:1. Ostatecznie całe spotkanie potrwało 3 godziny i 43 minut, co zaowocowało nowym rekordem sezonu w rozgrywkach WTA pod kątem czasu trwania jednego meczu.
Dokładny zapis relacji z meczu Linette - Haddad Maia jest dostępny TUTAJ.
Zobacz również:









![WTA Doha: O której Iga Świątek gra z Marią Sakkari? [TRANSMISJA]](https://i.iplsc.com/000MC05GKHSH42YO-C401.webp)
![Terminarz zimowych igrzysk olimpijskich na dziś [12.02.2026, HARMONOGRAM]](https://i.iplsc.com/000LR2PXHFPACS1R-C401.webp)
![Skoki narciarskie na igrzyskach olimpijskich 12 lutego [TRANSMISJA]](https://i.iplsc.com/000MBVCPPRRH7HTQ-C401.webp)




