Późnym wieczorem potwierdziły się doniesienia ws. Chwalińskiej. Oficjalny komunikat
Potwierdzają się doniesienia, wedle których już po Wimbledonie Maja Chwalińska weźmie udział w następnym turnieju. Tym razem w Rumunii. Późnym wieczorem organizatorzy opublikowali listę uczestniczek. Nazwisko Polki znalazło się na niej wysoko, co oznacza jedno.

Od jakiegoś czasu krążyły doniesienia o tym, że Maja Chwalińska planuje wziąć udział w WTA 250 UniCredit Iasi Open 2026 w Jassach w Rumunii (13-19 lipca). Późnym wieczorem doniesienia te znalazły potwierdzenie. Organizatorzy przedstawili listę uczestników, na której znalazło się nazwisko Polki. Jest drugą najwyżej sklasyfikowaną zawodniczką w zestawieniu.
To już oficjalne. Następny turniej z udziałem Mai Chwalińskiej
Na pierwszym miejscu listy umieszczono reprezentantkę gospodarzy Soranę Cirsteę, która obecnie zajmuje 18. miejsce w rankingu WTA. Druga jest Maja Chwalińska (21. WTA), a trzecia druga z Rumunek Jaqueline Christian (40. WTA).
Pierwsza dziesiątka uczestniczek turnieju WTA w Ruminii:
- Sorana Cristea (18)
- Maja Chwalińska (21)
- Jaqueline Christian (40)
- Ołeksandra Olijnykowa (51)
- Petra Marcinko (52)
- Solana Sierra (58)
- Panna Udvardy (68)
- Anhelina Kalinina (71)
- Anna Bondar (74)
- Tamara Korpatsch (78)
Chwalińska zagra w Rumunii po raz trzeci w karierze. W zeszłym roku zmagania zakończyła na 1/16 finału, ulegając Szwajcarce Jil Teichmann 6:7, 2:6. Debiut zaliczyła natomiast w 2022 roku. Wówczas dotarła do półfinału (wtedy ranga WTA 125), w którym przegrała z Panną Udvardy z Węgier 3:6, 6:7.
Za oba te turnieje Polka zarobiła łącznie 9 460 dolarów, co w przeliczeniu na polską walutę daje około 35 tys. zł.
To całkiem sporo, lecz kwota blaknie w porównaniu do ostatniego sukcesu Mai na wielkoszlemowym Roland Garros 2026. Za dotarcie do finału imprezy organizatorzy przewidzieli gratyfikację finansową w wysokości 1 636 068 dolarów.
Duża część trafi jednak do francuskiego fiskusa. Chwalińska musi bowiem odprowadzić podatek w wysokości 45 proc. (736 230 dolarów). Zostaje jej zatem niecałe 900 tys. dol. (nieco ponad 2,7 mln zł).
Kiedy gra Chwalińska? Oto jej najbliższe plany: Trzy turnieje w ciągu miesiąca
Turniej w Rumunii to drugie z kolei zawody w kalendarzu Mai Chwalińskiej. Wcześniej weźmie udział w Wimbledonie (29 czerwca-12 lipca), do którego otrzymała dziką kartę, a później w MSC Hamburg Ladies Open 2026 (19-26 lipca).
Zgłoszenie do turnieju w Niemczech z radością potwierdziła sama w nagraniu opublikowanym w mediach społecznościowych.
"Cześć wszystkim. Z tej strony Maja Chwalińska. Chciałam tylko powiedzieć, że jestem niezwykle podekscytowana tegorocznym przyjazdem do Hamburga. To będzie mój pierwszy raz na tym turnieju. Zdecydowanie nie mogę się więc doczekać tego tygodnia. Mam nadzieję, że was tam zobaczę" - zaprosiła kibiców.



![Niemiec po raz pierwszy w karierze zagra w finale Wimbledonu [WIDEO]](https://i.iplsc.com/000N1AKF9E8Y868O-C401.webp)



![Polska - Brazylia w Lidze Narodów: najlepsze asy serwisowe meczu [WIDEO]](https://i.iplsc.com/000N1ACJLMBQSRH5-C401.webp)


