Pożegnanie Djokovicia z Indian Wells. Szalone sceny, aż musiał się położyć
Wspaniałe widowisko w 1/8 finału Indian Wells 2026 zaserwowali kibicom Novak Djoković oraz Jack Draper. Po pierwszym secie to Serb był bliżej poprawienia sobie humoru po wczorajszej deblowej porażce, ale Brytyjczyk się nie poddał. Powracający po długiej przerwie tenisista doprowadził do decydującej odsłony. Na start widzowie obejrzeli szaloną, prawie minutową wymianę. Wszystko skończyło się tie-breakiem i bolesnym odpadnięciem faworyta. Na taką chwilę młodszy z panów czekał prawie pięć lat.

Novak Djoković był jednym z najbardziej zapracowanych zawodników podczas tegorocznych zmagań w Kalifornii. Serb nie skupiał się tylko i wyłączne na singlu, ponieważ wraz ze Stefanosem Tsitsipasem wziął udział w rywalizacji deblowej. Gwiazdorski duet co prawda wygrał na otwarcie, lecz radość nie trwała długo. Już w 1/16 finału górą okazała się para Arthur Rinderknech/Valentin Vacherot. 38-latek jednak wciąż miał szansę na sukces w obecnie trwającej edycji Indian Wells. Dzień później czekało na niego starcie z Jackiem Draperem.
Brytyjczyk dopiero niedawno zameldował się na korcie po wielomiesięcznej przerwie spowodowanej kontuzją. I powoli wraca do dyspozycji sprzed feralnego urazu, która pozwalała mu na zajmowanie czwartego miejsca w rankingu ATP. Kolejny na to dowód otrzymaliśmy właśnie dzisiaj. Choć Novak Djoković rozpoczął od mocnego uderzenia, bo jego łupem w stosunku 6:4 padł pierwszy set. Ale sportowiec z Wysp odpowiedział mu błyskawicznie, doprowadzając do decydującej rozgrywki. Partia zakończyła się identycznym rezultatem, tyle że tym razem cieszył się młodszy z zawodników.
Novak Djoković opuszcza Indian Wells. To stało się dzień po dniu
Wspaniałe sceny kibice obejrzeli na początku trzeciej części gry. W pierwszym gemie przy stanie 30-30 miała miejsce jedna z najpiękniejszych wymian dopiero co rozpoczętego sezonu. Panowie przez prawie minutę walczyli o cenny punkt. Swego dopiął ostatecznie Novak Djoković. Serb potrzebował jednak odpoczynku. Na chwilę położył się nawet, by złapać oddech. Kilka minut później z kolei wyszedł na prowadzenie 1:0 w secie. Do wyłonienia triumfatora meczu potrzebny był tie-break, ponieważ zawodnicy zdobyli następnie po jednym przełamaniu.
Trzynasta rozgrywka obfitowała w mini-breaki. Więcej uzbierał ich Jack Draper, dzięki czemu niebawem zagra o półfinał turnieju. Brytyjczyk już w drugich zawodach po kontuzji pokazał więc kibicom, że wciąż należy do męskiej czołówki. 24-latek pierwszy raz w karierze pokonał gwiazdora z Belgradu. Ostatnio obaj mierzyli się prawie pięć lat temu.
Novak Djoković natomiast przeżywa bolesne chwile. Doświadczony Serb dzień po dniu odpadł najpierw z debla, a następnie z singla. I to jeszcze po morderczym pojedynku. Fani zapewne długo będą jednak wspominać wygraną przez niego wymianę na początku trzeciej partii. "On ma 38 lat. Absolutny GOAT (The Greatest of All Time - najlepszy z najlepszych - dop.red.)" - napisał choćby profil Tiempo De Tenis w serwisie X.













