Powrót Polaka w meczu o półfinał ATP 1000 Madryt. Tie-break decydował o losach awansu
Nasi singliści dość szybko zakończyli swoje starty podczas turnieju w Madrycie: Magdalena Fręch, Magda Linette i Hubert Hurkacz na drugiej rundzie, a Iga Świątek - na trzeciej. Potem do gry w deblu wkroczył Jan Zieliński. Polak i grający z nim w duecie Brytyjczyk Luke Johnson bardzo dobrze radzili sobie w dotychczasowych spotkaniach. Dziś stanęli do walki o półfinał zmagań rangi ATP Masters 1000. Ostateczne rozstrzygnięcie poznaliśmy po 94 minutach gry.

Po tym, jak Jan Zieliński i Luke Johnson zanotowali bardzo solidny występ podczas Australian Open, nieco zniknęli z radarów. Zaliczyli sporo porażek w głównym cyklu męskich rozgrywek. Przełamanie nadeszło dwa tygodnie temu, gdy dotarli do ćwierćfinału ATP 500 w Monachium. Z Niemiec przetransportowali się do Hiszpanii. I tutaj również zobaczyliśmy progres w wykonaniu tego duetu.
W poniedziałek Polak oraz Brytyjczyk pokonali bez straty seta parę Robert Galloway/Santiago Gonzalez, a wczoraj uporali się z teamem Tallon Griekspoor/Brandon Nakashima po super tie-breaku. Dzięki temu mogli dzisiaj stanąć do walki o półfinał turnieju Masters 1000 na Półwyspie Iberyjskim. Przeciwnikami byli Francuzi - Sadio Doumbia i Fabien Reboul.
Jan Zieliński i Luke Johnson kontra Sadio Doumbia oraz Fabien Reboul
Mecz rozpoczął się od serwisu Polaka. Już na "dzień dobry" pojawiły się dobre komplikacje, ale duet naszego reprezentanta skutecznie wyszedł ze stanu 0-30. W trzecim i czwartym gemie obserwowaliśmy decydujące punkty. Potem były trzy okazje z rzędu na 4:2 dla Zielińskiego i Johnsona, przy podania Reboula. Do premierowego przełamania doszło jednak dopiero tuż przed zmianą stron.
Wówczas Francuzi dobrali się do serwisu Luke'a. Kilka minut później Polak oraz Brytyjczyk odrobili breaka, mimo że rywale posiadali dwie okazje na 5:3. W trakcie dziewiątego rozdania swoje piłki na piąte "oczko" posiadali Zieliński i Johnson. Niestety, Jan także stracił podanie i przez to przeciwnicy mogli zamykać seta przy własnym serwisie. Doumbia i Reboul wykorzystali tę możliwość, triumfując w premierowej odsłonie 6:4.
Francuzi chcieli pójść za ciosem i próbowali wywalczyć przełamanie już na starcie drugiej części pojedynku. Polak i Brytyjczyk wyszli jednak z opresji, a później sami zgarnęli "oczko" na returnie, po kapitalnym zagraniu Zielińskiego. Duet naszego reprezentanta wyraźnie nabrał wiatru w żagle, w pewnym momencie były nawet dwie piłki na 4:0. Rywale nie dopuścili do podwójnego breaka.
Po chwili zobaczyliśmy zaskakującą sytuację. Jan posiadał wynik 40-0 przy swoim serwisie, a mimo to doszło do wyrównania. Team Polaka zapewnił sobie gema dopiero po decydującym punkcie. Podobnie było także przy podaniu Johnsona. Tam jednak potrzebny był powrót ze stanu 15-40. Zespół naszego reprezentanta utrzymał przewagę do końca partii. Przy setbolu zobaczyliśmy znakomite zagranie Zielińskiego. Wynik 6:3 zagwarantował specjalny tie-break, rozgrywany do 10 wygranych punktów.
Pierwszy punkt decydującej rozgrywki trafił w ręce Doumbii i Reboula. Potem nastała seria pięciu akcji z rzędu na korzyść Jana oraz Luke'a. Francuzi złapali kontakt, dochodząc na 5-4, ale polsko-brytyjski team nie pozwolił na całkowite zniwelowanie strat. Od stanu 7-6 punkty wędrowały wyłącznie do teamu naszego zawodnika. Ostatecznie Zieliński i Johnson zwyciężyli 4:6, 6:3, 10-6. O awans do finału ATP Masters 1000 powalczą z parą rozstawioną z "3" - Harri Heliovaara/Henry Patten.
Główne zmagania w Madrycie potrwają do 3 maja. Najważniejsze informacje dotyczące turniejów WTA i ATP można śledzić za pomocą tenisowej zakładki na stronie Interii.














