Noc z niedzieli na poniedziałek czasu polskiego okazała się słodko-gorzka dla Bianki Andreescu. Reprezentantka Kanady pokonała Barborę Krejcikovą 6:3, 6:4, ale triumf okupiła kontuzją kostki. Podczas jednego z meczboli zawodniczka gospodarzy źle stanęła i zaczęła odczuwać mocny ból. Po kilkuminutowej interwencji zdołała wrócić na kort i zwycięsko dokończyła spotkanie.
Już wtedy było jednak jasne, że jej dalszy występ w turnieju WTA 1000 w Montrealu stoi pod dużym znakiem zapytania. Stanowiło to przykrą wiadomość nie tylko dla samej zawodoniczki, ale także fanów, którzy wyczekiwali już jej starcia w drugiej rundzie z Mirrą Andriejewą. "Tak, to co się stało, to zdecydowanie pech. Więc tak, muszę po prostu poczekać do jutrzejszego poranka, żeby zobaczyć, jakie będą ogólne prognozy. Wtedy zdecydujemy, co dalej. Mam nadzieję, że to nic poważnego" - przekazała na gorąco mistrzyni US Open 2019 na pomeczowej konferencji prasowej.
WTA Montreal: Bianca Andreescu wycofała się z dalszej rywalizacji. Mirra Andriejewa w trzeciej rundzie
Na dalsze informacje ws. 25-latki trzeba było ostatecznie poczekać aż do wtorkowego popołudnia. Dziś przekazano smutny komunikat dotyczący Kanadyjki. "Bianca Andreescu wycofała się z singlowej rywalizacji z powodu kontuzji lewej stopy. Mirra Andriejewa wygrywa walkowerem" - przekazali organizatorzy WTA 1000 w Montrealu.
Później włodarze rozgrywek dodali również wiadomość, jaki pojedynek przeniesiono na kort centralny w miejsce starcia Kanadyjki i Rosjanki. "Mecz pomiędzy Jasmine Paolini i Aoi Ito, pierwotnie planowany na kort Rogers, został przeniesiony na centralny obiekt" - poinformowano w dalszej treści wpisu.
W związku z zaistniałą sytuacją, Mirra Andriejewa awansowała do trzeciej rundy WTA 1000 w Montrealu bez gry. Rosjanka w pierwszej fazie miała wolny los, a później otrzymała walkowera od Kanadyjki. W 1/16 finału rozstawiona z "4" zawodniczka zmierzy się z Mayą Joint, Leylah Fernandez lub McCartney Kessler. O tym, z kim ostatecznie Rosjanka powalczy o awans do najlepszej "16", przekonamy się dopiero w środę czasu lokalnego. Wtedy też swoje spotkania rozegrają nasze reprezentantki - Iga Świątek, Magdalena Fręch oraz Magda Linette.

















