Poruszenie tuż po WTA Finals. Gwiazda dołącza do Świątek, wysunęła żądania
Gwiazdy światowego tenisa coraz głośniej domagają się zmian. Iga Świątek, Aryna Sabalenka i Jessica Pegula apelują do organizatorów Wielkich Szlemów o utworzenie funduszu wsparcia dla zawodników. Teraz do liderek kobiecego tenisa dołączyła Jessica Pegula, która otwarcie mówi o potrzebie zapewnienia odpowiedniego wsparcia tenisistom i tenisistkom.

Coraz głośniej mówi się o konieczności reform w światowym tenisie. Najlepsi zawodnicy i zawodniczki domagają się od organizatorów turniejów wielkoszlemowych utworzenia funduszu wsparcia i świadczeń dla graczy - obejmującego m.in. emerytury, programy zdrowotne i ubezpieczenia. Pomysł, który od miesięcy budzi emocje w środowisku, ma na celu zapewnienie sportowcom większego bezpieczeństwa po zakończeniu kariery.
30 lipca 2025 roku czołowe gwiazdy - w tym Iga Świątek i Aryna Sabalenka - podpisały list skierowany do organizatorów czterech Wielkich Szlemów. W piśmie zawodnicy poruszyli trzy kluczowe kwestie: utworzenie wspomnianego funduszu, zwiększenie udziału tenisistów w przychodach z turniejów z 16 do 22 procent do 2030 roku oraz powołanie rady zawodniczej, która miałaby realny wpływ na decyzje dotyczące zmian w turniejach.
Choć pierwsze rozmowy w tej sprawie odbyły się już podczas Rolanda Garrosa i Wimbledonu, nie przyniosły one rezultatów. Negocjacje utknęły w martwym punkcie, a zawodnicy postanowili publicznie ponowić apel. "Na pewno byłoby wspaniale, gdyby Wielkie Szlemy chciały z nami rozmawiać, bo tak właśnie powinno być. Nie chodzi tylko o nagrody pieniężne, ale także o emeryturę, plan zdrowotny i po prostu o płynniejszą komunikację w przyszłości" - mówiła Iga Świątek podczas WTA Finals w Rijadzie.
Podobnego zdania jest Aryna Sabalenka. "Myślę, że nadszedł czas, aby usiąść przy stole i dojść do wniosku, z którego wszyscy będą zadowoleni" - podkreśliła Białorusinka, dodając, że zawodnicy nie domagają się przywilejów, lecz elementarnej stabilizacji.
Jessica Pegula dołącza do Świątek i Sabalenki. Mówi o potrzebie zmian
W walkę o zmiany zaangażowała się także Jessica Pegula, która od miesięcy apeluje o poprawę warunków bytowych tenisistów. Amerykanka zwraca uwagę, że choć tenis generuje ogromne przychody, wielu graczy kończy karierę bez żadnych zabezpieczeń. "Przychodzi moment, w którym każdy zawodowy tenisista ma dość. Poświęcamy całe życie tej dyscyplinie, a mimo to wielu z nas odchodzi bez gwarancji finansowej czy wsparcia zdrowotnego. To musi się zmienić" - zaznaczyła Pegula w felietonie dla "Sports Business Journal".
Jak dodała, tworzenie funduszu i świadczeń to nie tylko kwestia pieniędzy, ale odpowiedzialności. "Tenis to sport indywidualny, ale dobro graczy powinno być wspólną sprawą. Potrzebujemy systemu, który zapewni nam bezpieczeństwo po latach poświęceń" - podsumowała Amerykanka.
Choć fundusz wciąż stoi pod znakiem zapytania, panie mają jednak powód do radości. W sierpniu tego roku ogłoszono, że nagrody pieniężne dla zawodniczek w 2025 wzrosły o 13 procent w porównaniu w sezonem poprzednim. W tym roku panie otrzymały łącznie 249 milionów, podczas gdy rok wcześniej końcowa kwota wyniosła 221 mln dolarów.













