Reprezentantka Ukrainy Elina Switolina po kilku co najwyżej dość przeciętnych występach w kolejnych turniejach WTA w końcu złapała świetną formę w trakcie Canadian Open - w Toronto, gdzie w tym roku rywalizowały panie, zdołała przedrzeć się aż do półfinału zmagań.
W nim jednak uległa prezentującej się fantastycznie Idze Świątek (3:6, 6:1, 3:6), natomiast 31-latka nie miała przesadnie wiele czasu na rozpamiętywanie tej porażki - podobnie jak Raszynianka od razu ruszyła do Cincinnati, by wystąpić w kolejnym tysięczniku.
Tutaj, mając rozstawienie z numerem ósmym, Switolina zaczęła grę od drugiej rundy i... była blisko odpadnięcia już na tym etapie, bowiem notowana od niej aż o 55 miejsc niżej w światowym rankingu Tereza Valentova sprawiła jej nie lada wyzwanie.
Nie było litości. WTA ogłasza po meczu Świątek. 12 setów i detronizacja
Siedem wybronionych meczboli, Switolina była już pod ścianą. Wielki zwrot akcji w Cincinnati
Czeszka jedynie na początku pierwszego seta miała pewne problemy ze swą oponentką, po czym - gdy złapała już odpowiedni rytm - wygrała tę odsłonę 6:3. W drugiej części rywalizacji walka była już bardziej zacięta, natomiast Valentova była co rusz od przypieczętowania triumfu - miała na rakiecie aż... siedem piłek meczowych, ale Switolina zdołała w heroicznym stylu wybronić wszystkie, po czym wygrała w tie-breaku 7-5.
Trzeci set był już w zasadzie popisem Ukrainki - wygrała go 6:0 i tym samym mogła cieszyć się z awansu do kolejnej rundy. Było tu o krok od sensacji, ale ostatecznie to pierwotna faworytka spotkania mogła zejść z kortu w dobrym humorze.
W 1/16 finału współzawodnictwa rozgrywanego w stanie Ohio Elina Switolina zmierzy się z Chinką Wang Xiyu, która zdążyła już wyeliminować Timofiejewą i Fernandez. W przypadku sukcesu niedawna oponentka Igi Świątek zmierzy się z lepszą z pary Siniakova - Keys.













