Porażka z Polką w półfinale, teraz szybkie 6:2, 6:1. Koniec fatalnej passy
Mayar Sherif w lipcu dotarła do półfinału turnieju w Bastad, w którym uległa Katarzynie Kawie, później z kolei nie była w stanie wygrać dwóch meczów z rzędu. Regularnie bardzo szybko żegnała się z kolejnymi turniejami, aż nadeszło przełamanie. Tenisistka, która jeszcze dwa lata temu była 31. w rankingu WTA, dopięła swego w Argentynie. To właśnie tam, równolegle do WTA Finals w Rijadzie, trwa turniej WTA 125.

Mayar Sherif do tej pory wygrała tylko jeden singlowy turniej rangi WTA 250 - w 2022 roku była najlepsza w Parmie, pokonując w finale Marię Sakkari. W kolejnym sezonie odnotowała z kolei najlepszy wynik w karierze, jeśli chodzi o ranking - uplasowała się na 31. pozycji.
Kończący się sezon egipska tenisistka zaczęła dobrze, bo w marcu u boku Katarzyny Piter wygrała deblową rywalizację w Meridzie. W singlu już tak nie zachwycała, była w stanie błyszczeć tylko w słabo obsadzonych imprezach - jako rozstawiona z "1" wygrała challengera w Madrycie, później była najlepsza w Parmie i Biarritz.
Sherif po ostatnim zwycięstwie szybko pożegnała się z turniejem WTA 250 w Eastbourne (przepadła w kwalifikacjach) i wielkoszlemowym Wimbledonem (na etapie pierwszej rundy). Przełamanie nadeszło w Bastad, tam dotarła do półfinału zmagań rangi WTA 125, przegrywając w trzech setach z Katarzyną Kawą.
Mayar Sherif w końcu wygrała dwa mecze z rzędu
Egipcjanka w Szwecji wygrała trzy mecze z rzędu i długo musiała czekać na to, by ponownie odnotować serię choćby dwóch zwycięstw. Szybko odpadała z kolejnych turniejów po pierwszym lub drugim meczu, a przełamanie nadeszło dopiero na początku listopada w Argentynie.
29-letnia zawodniczka przystąpiła do turnieju WTA 125 w Tucuman, który wystartował 4 listopada. Sherif, rozstawiona z "3" (obecnie jest 94. w rankingu WTA) na początku tej rozgrywanej na mączce imprezy poradziła sobie z Poloną Hercog, która jednak postawiła twarde warunki, bo obie partie przegrała dopiero po tie-breaku. Egipcjanka w meczu drugiej rundy z Anastasią Zolotarevą stanęła przed szansą na to, by po raz pierwszy od lipca wygrać dwa singlowe mecze z rzędu w turnieju głównym.
Sherif szansę wykorzystała. Mecz z 357. w światowym rankingu Rosjanką rozpoczęła od przełamania rywalki, w kolejnych dwóch gemach musiała trochę się natrudzić, ale zdołała podwyższyć prowadzenie do 4:0. Gdy sama obroniła serwis i po chwili znowu przełamała rywalkę, wydawało się, że Zolotarevej nie stać już na żaden zryw. Rosjanka zdołała jednak wygrać dwa gemy z rzędu i nieco zniwelować rozmiary porażki w secie (2:6).
Egipcjanka na początku drugiej partii ponownie przełamała rywalkę i chociaż sama w kolejnym gemie nie obroniła podania, szybko odzyskała rezon. Seryjnie i bardzo pewnie wygrywała kolejne gemy, aż po 64 minutach gry przypieczętowała zwycięstwo 2:0 (6:2, 6:1). Sherif po raz pierwszy od lipca wygrała dwa mecze z rzędu, a szansę na przedłużenie tej serii będzie miała w zaplanowanym na piątek 7 lipca meczu ćwierćfinałowym z Antonią Vergarą Riverą.











![Real Madryt - Manchester City. O której i gdzie obejrzeć? [TRANSMISJA]](https://i.iplsc.com/000M1LC6O6Q94QET-C401.webp)



