Porażka Aryny Sabalenki i zmarnowana szansa. Komunikat WTA wszystko potwierdził
Wczoraj dobiegły końca singlowe zmagania podczas turnieju WTA 500 w Berlinie. W decydującym starciu zabrakło Aryny Sabalenki, która dzień wcześniej uległa Jessice Peguli. W trzecim secie sobotniego pojedynku Białorusinka nie zdobyła choćby jednego gema. Bolesna porażka z Amerykanką ma swój skutek. Wszystko zostało już potwierdzone przez organizację kobiecych rozgrywek podczas nocnej aktualizacji rankingów.

Trudno w to uwierzyć, ale Aryna Sabalenka wciąż nie posiada singlowego tytułu na trawie w głównym cyklu WTA. Ta sytuacja nie uległa zmianie po minionym tygodniu, kiedy to Białorusinka rywalizowała w turnieju rangi "500" w Berlinie. Już w ćwierćfinale z Nikolą Bartunkovą, liderka rankingu znajdowała się o krok od eliminacji z rozgrywek. Tenisistka z Mińska przegrywała 2:6, 0:4. Wówczas zdołała jednak wyjść z opresji, ostatecznie pokonała Czeszkę 2:6, 7:6(2), 6:4.
W sobotnim pojedynku z Jessicą Pegulą ta sztuka już się nie powiodła. Przerwa ze względu na deszcz, która przypadła w tie-breaku przy prowadzeniu 3-1 dla Amerykanki, pomogła Sabalence, ale tylko chwilowo. Aryna doprowadziła do decydującej odsłony spotkania, ale w niej nie zdobyła choćby jednego gema. Reprezentantka Stanów Zjednoczonych triumfowała w całym meczu 6:4, 6:7(4), 6:0. Dla Białorusinki to już druga taka sytuacja w krótkim czasie, kiedy trzeciego seta przegrywa do zera. Podobnie było w ćwierćfinale Roland Garros z Dianą Sznajder.
Nocna aktualizacja rankingów na stronie WTA
Sabalenka miała szansę, by po turnieju w Berlinie znaleźć się na szczycie rankingu WTA Race, biorącego pod uwagę wyłącznie tegoroczne rezultaty. Okazja otworzyła się w momencie, gdy Mirra Andriejewa wycofała się z rozgrywek, chcąc dać sobie więcej czasu na odpoczynek po wielkoszlemowej imprezie w Paryżu. Rosjankę zobaczymy dopiero w tym tygodniu, podczas rozgrywek w Bad Homburg. Aryna potrzebowała tytułu w stolicy Niemiec, by zameldować się na szczycie zestawienia za wyniki z 2026 roku. Półfinałowa porażka z Pegulą odroczyła ten plan co najmniej do Wimbledonu.
W nocy dokonano aktualizacji rankingów na stronie WTA. Potwierdzono, że mistrzyni Roland Garros wciąż znajduje się na prowadzeniu w rankingu Race. Andriejewa posiada 4928 pkt. W tym momencie ma 223 "oczka" przewagi nad Sabalenką oraz 431 nad Jeleną Rybakiną. Tuż za czołową dziesiątką plasuje się Iga Świątek. Polka ma równo 150 pkt przewagi nad Lindą Noskovą, która przesunęła się o osiem lokat po tytule w Berlinie. Na 16. miejsce spadła Maja Chwalińska.
1. Mirra Andriejewa - 4928 pkt
2. Aryna Sabalenka - 4705 pkt
3. Jelena Rybakina - 4497 pkt
4. Elina Switolina - 3998 pkt
5. Jessica Pegula - 3520 pkt
6. Coco Gauff - 2704 pkt
7. Marta Kostiuk - 2495 pkt
8. Karolina Muchova - 2470 pkt
9. Victoria Mboko - 2393 pkt
10. Sorana Cirstea - 1915 pkt
11. Iga Świątek - 1823 pkt
...
16. Maja Chwalińska - 1454 pkt
33. Magda Linette - 831 pkt
43. Magdalena Fręch - 746 pkt
W tym tygodniu m.in. Świątek i Andriejewa mogą poprawić swoje zdobycze punktowe, gdyż rywalizują w turnieju w Bad Homburg. Iga powalczy o powrót do czołowej dziesiątki zestawienia WTA Race, a Mirra - o powiększenie przewagi nad Sabalenką i Rybakiną przed rozpoczynającym się za tydzień Wimbledonem.









![Najlepsze loby - Wimbledon 2026 kobiet [WIDEO]](https://i.iplsc.com/000N1CTZ50M4RG1R-C401.webp)






