Polski finalista Roland Garros wyjedzie z kraju. Wybrał inną drogę
7 czerwca 2024 roku w polskim tenisie zostanie zapamiętany na długo. Najpierw kibice zasiedli przed telewizorami, aby wspierać Tomasza Berkietę w finale juniorskiego Roland Garros, a potem na kort wyszła Iga Świątek, która rozbiła Jasmine Paolini. Dwa lata po tamtych wydarzeniach Berkieta zdecydował się opuścić kraj. Polak obrał ścieżkę uniwersytecką i będzie reprezentował uniwersytet w Teksasie.

Tomasza Berkietę świat tenisa poznał bliżej, gdy ten zaserwował z prędkością 233 km/h podczas juniorskiego Australian Open. Taki serwis w przypadku zawodnika, który wówczas nie ukończył jeszcze osiemnastu lat musiał zrobić wrażenie na opinii publicznej. Podobne prędkości osiąga garstka zawodników w tourze.
Oficjalne wycofanie. Następna decyzja ws. Chwalińskiej na Wimbledonie
Na sile zagrań bez wątpienia Berkieta może polegać. Kilka miesięcy później udowodnił, że potrafi grać skutecznie także na wolniejszych nawierzchniach. Niespełna 18-letni tenisista z powodzeniem wystąpił w juniorskim Roland Garros 2024. Tam dotarł bowiem aż do finału imprezy.
Berkieta wyjedzie do USA. Podjął decyzję
W rywalizacji o tytuł mierzył się z Amerykaninem Kaylanem Bigunem. Mecz był naprawdę zacięty, ale ostatecznie skończył się triumfem amerykańskiego zawodnika. Berkieta i tak mógł jednak z uśmiechem patrzeć na to, co udało mu się osiągnąć w Paryżu. Po dwóch latach od tamtych wydarzeń niestety nie udało mu się przebić na szczyty ATP.
Obecnie plasuje się na 512. miejscu w rankingu najlepszych tenisistów świata z dorobkiem 84 punktów. Najwyżej był na 479. lokacie. Jak się okazuje Polak uznał, że droga jego rozwoju wiedzie przez USA, a dokładnie przez uniwersystet w Teksasie, co ogłosiła sama uczelnia.
Dzika karta wyrzuciła Świątek z Wimbledonu. Dziewięć miesięcy po urodzeniu dziecka
Od jesieni 19-latek będzie studentem teksańskiego uniwersytetu. Nie oznacza to jednak, że rezygnuje z tenisa. Ścieżka uniwersytecka jest jedną z tych, która wielu zawodników zaprowadziła na szczyt. Na uniwersytecie w Austin nauki pobierał, choćby Eliot Spizzirri, który w Australian Open omal nie wyrzucił z turnieju Jannika Sinnera.
"Austin - Texas Men's Tennis podpisał z wyróżniającym się na arenie międzynarodowej Tomaszem Berkietą umowę o stypendium sportowym (ASA), ogłosił we wtorek trener Bruce Berque. Berkieta dołączy do programu jesienią 2026 roku" - czytamy w komunikacie uniwersytetu.








