Polka zmierzy się z Williams. To już oficjalne. Komunikat w środku nocy
Ubiegłoroczny powrót Venus Williams do tenisowych rozgrywek na najwyższym poziomie zaszokował wszystkich. 45-latka zagrała m.in. w turnieju WTA 500 w Waszyngtonie. Tam w drugiej rundzie trafiła na Polkę - Magdalenę Fręch. Tenisistka pochodząca z Łodzi nie dała szans legendzie, odnosząc pewne zwycięstwo w dwóch setach. Po ponad pięciu miesiącach znów dojdzie do starcia Amerykanki z naszą reprezentantką. Wszystko stało się jasne w nocy z piątku na sobotę.

W trakcie zwycięskiego dla Igi Świątek Wimbledonu pojawił się sensacyjny komunikat, że wkrótce na zawodowych kortach ponownie zagości legendarna Venus Williams. Amerykanka zdecydowała się na start w kilku turniejach rozgrywanych w Stanach Zjednoczonych. 45-latka otrzymała dzikie karty do zmagań rangi WTA 500 w Waszyngtonie, tysięcznika w Cincinnati oraz wielkoszlemowego US Open.
W trakcie tych pierwszych rozgrywek siostra Sereny miała okazję zmierzyć się z Polką - Magdaleną Fręch. W premierowej fazie Williams niespodziewanie pokonała Peyton Stearns, ale nasza reprezentantka nie dała się zaskoczyć niezwykle doświadczonej rywalce. Zawodniczka pochodząca z Łodzi zanotowała pewny triumf 6:2, 6:2. W dalszej fazie sezonu 2025 Venus postraszyła jeszcze podczas US Open. Tam urwała w singlu seta Karolinie Muchovej, a ponadto błysnęła w deblu. Razem z Leylah Fernandez dotarły do ćwierćfinału imprezy gry podwójnej.
Po kolejnej nieco dłuższej przerwie 45-latka wraca do tenisowych rozgrywek na najwyższym poziomie. Amerykanka, która niedawno wzięła ślub, otrzymała kilka dzikich kart do styczniowych zmagań. Zobaczymy ją podczas WTA 250 w Auckland, imprezy tej samej rangi w Hobart oraz w trakcie wielkoszlemowego Australian Open. Najpierw siostra Sereny udała się do Nowej Zelandii. I wiemy już, że będzie miała możliwość do kolejnej bezpośredniej potyczki z naszą reprezentantką.
WTA Auckland: Polka znów na drodze Venus Williams
W nocy z piątku na sobotę czasu polskiego rozlosowano turniejową drabinkę w Auckland. Venus Williams trafiła w meczu otwarcia na... Magdę Linette. Co ciekawe, nie będzie to ich pierwszy bezpośredni pojedynek. Panie rywalizowały ze sobą już w 2016 roku. Wtedy dwukrotnie lepsza okazywała się Amerykanka. Zobaczymy, jak tym razem Poznanianka poradzi sobie z doświadczoną tenisistką ze Stanów Zjednoczonych.
Jeśli nasza zawodniczka wygra swój premierowy pojedynek, w następnej fazie rozstawiona z "5" zmierzy się ze zwyciężczynią starcia Alycia Parks - Elisabetta Cocciaretto. W ćwiartce Linette znalazły się m.in. Alexandra Eala oraz Donna Vekić. W roli turniejowej "1" w Auckland zobaczymy Elinę Switolinę. Ukrainka na "dzień dobry" zmierzy się z Warwarą Graczewą. Zmagania w Nowej Zelandii potrwają do 11 stycznia.
















