Polka zaczęła świętować, rozpoczął się dramat medalistki igrzysk. Łzy na korcie
Mecze pierwszej rundy turnieju WTA 500 dostarczyły wielu emocji, a z awansu cieszyła się m.in. Magda Linette, która we wtorkowy wieczór czasu polskiego pokonała Tatjanę Marię. Krótko po tym, jak Polka zeszła do szatni i mogła świętować zwycięstwo nad Niemką, na innym korcie rozpoczął się dramat wicemistrzyni olimpijskiej z Paryża. Utytułowana zawodniczka wyraźnie męczyła się w starciu z Cristiną Bucsą, w pewnym momencie w jej oczach pojawiły się łzy.

Turniej WTA 500 w Meridzie rozpoczął się 23 lutego, a rozstawiona z "1" jest notowana na ósmej pozycji w światowym rankingu Jasmine Paolini. W wąskim gronie rozstawionych tenisistek znalazła się też 50. w zestawieniu WTA Magda Linette, która zmagania w Meksyku rozpoczęła od spotkania z Tatjaną Marią. Starcie, które zakończyło się we wtorek przed godz. 23 czasu polskiego padło łupem Polki (7:6(3), 6:3).
Linette swój mecz rozegrała na korcie nr 1, niebawem po tym, jak zeszła szatni i mogła cieszyć się z awansu, na korcie Estadio swój mecz rozpoczęła Donna Vekić. Wicemistrzyni olimpijska z Paryża, która obecnie zajmuje 100. miejsce w rankingu WTA, zmierzyła się z Cristiną Bucsą.
Chorwatka w starciu z Hiszpanką chciała powetować sobie fatalny występ w Dubaju, tam odpadła już w kwalifikacjach do turnieju WTA 1000. W 2026 zaliczyła zresztą tylko jeden udany turniej, pod koniec stycznia zagrała w finale turnieju WTA 125 w Manili, przegrała w nim z Camilą Osorio. Wcześniej po pierwszej rundzie odpadała w Auckland i Melbourne, gdzie rozgrywano wielkoszlemowy Australian Open.
WTA Merida. Dwa sety w meczu Cristina Bucsa - Donna Vekić
Świadkami pierwszego przełamania w meczu Hiszpanki z Chorwatką byliśmy w czwartym gemie, wtedy Bucsa wykorzystała drugiego break pointa. Po chwili sama straciła podanie, zresztą obie zawodniczki miały problem z utrzymaniem serwisu. Finalnie lepiej radziła sobie Bucsa (63. w rankingu WTA), wygrała seta 6:3.
Wydarzenia na korcie wywarły mocny wpływ na Vekić, która wyglądała na pogubioną i rozbitą. Wicemistrzyni olimpijska emocjonalnie reagowała na przegrane akcje, w pewnym momencie kamery uchwyciły, jak podczas jednej z przerw w oczach utytułowanej tenisistki pojawiły się łzy.
Chorwatka w drugim secie nie była w stanie odwrócić losów rywalizacji, przegrała pierwsze trzy gemy i przy wyniku 0:3 znalazła się pod ścianą. Wprawdzie odpowiedziała przełamaniem powrotnym, ale to było za mało na rozpędzoną rywalkę, ta finalnie wygrała 6:2, a cały mecz 2:0 (6:3, 6:2) i zameldowała się w drugiej rundzie, w której zagra z pogromczynią Dajany Jastremskiej, Mariną Stakusic.
To, co się stało w meczu Vekić, szybko odbiło się echem w mediach społecznościowych, na dramat Chorwatki zaczęli zwracać uwagę kibice. "Włączam Meridę tylko po to, żeby zobaczyć Vekić płaczącą na ławce w przerwie. Nienawidzę widzieć kogokolwiek w takim stanie" - zauważył jeden z fanów.
"Przykro się patrzy, gdy tenisistka o takim potencjale jaki ma Vekic, męczy się na korcie" - czytamy na eksperckim profilu "Z kortu - informacje tenisowe".














