Polka wracała z 2:6, 1:4. Bój z Rosjanką o ćwierćfinał WTA. Triumf niżej notowanej
W przededniu rozpoczynającego się w sobotę WTA Finals z udziałem Igi Świątek, trwają zmagania niższej rangi w głównym cyklu kobiecych rozgrywek. Dziś o ćwierćfinał "250" w Ćennaju walczyła Katarzyna Kawa. Nasza reprezentantka zmierzyła się z Rosjanką - Poliną Jacenko. Na korcie obserwowaliśmy festiwal przełamań. Aż 12 z 17 gemów wygrały returnujące. Ostatecznie pojedynek zakończył się triumfem niżej notowanej tenisistki.

Turniej WTA 250 w Ćennaj to ostatni azjatycki występ dla Katarzyny Kawy w tym sezonie. Tenisistka pochodząca z Krynicy-Zdroju, która otrzymała powołanie od kapitana Dawida Celta na rozgrywki BJK Cup w Gorzowie WIelkopolskim, musiała poczekać kilkadziesiąt godzin dłużej na swój pierwszy pojedynek w Indiach. Wszystko ze względu na deszczową aurę, jak towarzyszyła imprezie m.in. we wtorek. W związku z tym mecz Polki z Lucią Bronzetti odbył się dopiero wczoraj. Po długim starciu, trwającym 2 godziny i 46 minut, nasza reprezentantka pokonała Włoszkę 6:7(9), 6:0, 6:2.
Potyczka z zawodniczką z Italii sporo kosztowała Kawę. Dziś, gdy wychodziła na kort, można było dostrzec solidny bandaż na jej prawym kolanie. Przeciwniczką Katarzyny w batalii o awans do najlepszej "8" w Madrasie okazała się Polina Jacenko. 21-latka plasuje się obecnie na 181. miejscu w rankingu, czyli o 55 lokat niżej od Polki. W ostatnich tygodniach Rosjanka notowała jednak solidne starty, stąd wg notowań to ona była faworytką czwartkowego pojedynku. Wszystko miał jednak wyjaśnić kort.
WTA Ćennaj: Katarzyna Kawa kontra Polina Jacenko w drugiej rundzie
Mecz rozpoczął się od festiwalu przełamań. W pierwszych minutach tenisistki zdecydowanie lepiej radziły sobie na returnie. Tę passę przerwała dopiero Jacenko - podczas szóstego gema. Rosjanka prowadziła już 40-0 przy swoim serwisie, a mimo to pozwoliła Kawie na doprowadzenie do break pointa na 3:3. Ostatnie trzy akcje tego rozdania trafiły jednak na konto Poliny. Dzięki temu niżej notowana zawodniczka uzyskała dwa "oczka" przewagi.
Jak się później okazało - był to kluczowy moment w premierowej odsłonie. Po chwili swoje okazje na zachowanie swojego serwisu posiadała Katarzyna - i to aż trzy. Mimo to doszło do następnego przełamania. Przy stanie 5:2 21-latka podawała po zwycięstwo w partii. Jacenko wykonała swoje zadanie, wykorzystując ostatniego z dwóch setboli. Dzięki temu po 39 minutach rywalizacji Polina mogła się cieszyć z wygranej 6:2 w pierwszej części spotkania.
Druga odsłona również rozpoczęła się od kilku breaków z rzędu. Tym razem korzystna seria returnujących została zakończona w czwartym gemie. Wówczas Jacenko utrzymała swoje podanie i wyszła na 3:1. Kilka minut później Rosjanka wróciła ze stanu 0-30 przy serwisie Kawy i posiadała już przewagę podwójnego przełamania. Chociaż wynik brzmiał 2:6, 1:4 z perspektywy Katarzyny, nasza reprezentantka nie zamierzała się poddawać.
W pewnym momencie Polka miała w sumie trzy okazje na 4:4. Ostatecznie długi gem, składający się z aż siedmiu równowag, powędrował na konto Poliny. To był decydujący moment spotkania. Po chwili Rosjanka przełamała tenisistkę pochodzącą z Krynicy-Zdroju i potyczka dobiegła końca. Finalny rezultat brzmiał 6:2, 6:3 z perspektywy niżej notowanej Jacenko. Notowana na 181. miejscu zawodniczka powalczy o awans do najlepszej "4" z Zeynep Sonmez albo Lanlana Tararudee.

















