Reklama

Reklama

Polka objawieniem Wimbledonu. "Zrobiła postęp, ale dostanie po uszach"

- Możemy być bardzo zadowoleni, że są następne dziewczyny się rozwijają. Magda jest teraz na fali, ma wielką przyjemność z gry, ma cały czas uśmiech na twarzy, pozytywne nastawienie i robi swoje - mówi w rozmowie z Interią Artur Szostaczko, pierwszy trener Igi Świątek.

Dwie Polki zobaczymy w sobotę na kortach Wimbledonu w walce o czwartą rundę. Liderka rankingu WTA Iga Świątek zmierzy się z Francuzką Alize Cornet, rywalką Magdaleny Fręch będzie była numer jeden światowego tenisa Rumunka Simona Halep. 

Postawa dwudziestopięcioletniej łodzianki jest dla wielu obserwatorów dużym, pozytywnym zaskoczeniem. Do tej pory Magdalena Fręch pokonała dwie wyżej notowane rywalki, Włoszkę Camilę Giorgi i Słowaczkę Katerinę Schmiedlovą. 

- To na pewno jest świetna sprawa, że ona jest już w trzeciej rundzie. Widać, że jest pewna siebie, fajnie gra. Możemy być bardzo zadowoleni, że są następne dziewczyny się rozwijają. Rozmawiałem wczoraj przed meczem Magdy ze Słowaczką z Piotrem Szczepanikiem, byłym uznanym polskim tenisistą, który grał także w Pucharze Davisa i obywaj obstawialiśmy, że wygra - mówi nam trener tenisa w Warszawiance Warszawa. 

Reklama

- Magda jest na fali, ma wielką przyjemność z gry. Ona ma cały czas uśmiech na twarzy, pozytywne nastawienie i robi swoje małe kroki, cały czas robi postępy. Pół roku temu nie podejrzewałbym, że aż tak się będzie rozwijać. Widać, że trzy mecze, które w tym roku zagrała z tenisistkami z czołówki rankingu ją zbudowały, nabrała pewności siebie i teraz są widoczne efekty. Jestem bardzo zbudowany jej postawą - dodaje Artur Szostaczko. 

Wimbledon. Pierwszy trener Igi Świątek: Żałuję, że nasze dziewczyny nie dostaną punktów

Pierwszy trener Igi Świątek zwraca też uwagę na postępy Mai Chwalińskiej, która w drugiej rundzie Wimbledonu odpadła z Alison Riske. 

-  Cieszę się z wyników każdej Polki, ale postawa Mai cieszy dodatkowo. Po swoich przejściach jest z powrotem w tourze. Obserwowałem ją jako młodego człowieka, była zawsze partnerką Igi, czy to w reprezentacji, czy podczas turniejów grały ze sobą dużo w deblu, urodziły się w tym samym roku (2001, przyp. red.). Żałuję tylko, że nasze dziewczyny nie otrzymają punktów za grę w Wimbledonie. Mai bardzo by się przydały, prawdopodobnie awansowałaby o trzydzieści, czterdzieści pozycji w rankingu WTA. 

Wimbledon. "Kasia Kawa dostanie po uszach"

- Także Kasia Kawa dostanie po uszach. Gdyby otrzymała punkty, to po raz pierwszy w karierze awansowałaby do pierwszej setki rankingu. To jest bardzo ważne, bo dzięki temu z wyższym rankingiem mogłyby się łapać do turniejów głównych wielkiego szlema bez kwalifikacji. Niestety takie jest życie i tego już nie zmienimy. Na pewno jednak możemy się cieszyć, że robią postępy - zakończył pierwszy trener Igi Światek. 

Przypomnijmy, władze światowego tenisa zadecydowały, po tym jak organizatorzy Wimbledonu w związku z wojną w Ukrainie wykluczyli z turnieju rosyjskich i białoruskich tenisistów, że w tym roku punkty zdobyte na kortach trawiastych w Londynie nie będą wliczane do rankingów ATP i WTA.

Rozmawiał Zbigniew Czyż


Wimbledon 2022. Gdzie oglądać mecze Igi Świątek w telewizji i internecie?


Mecze 135. edycji Wimbledonu, między innymi z udziałem Igi Świątek, oglądać można w kanałach telewizyjnych Polsat Sport, Polsat Sport Extra, Polsat Sport News oraz bez reklam w Polsat Sport Premium 1 i 2, a także w czterech specjalnych serwisach telewizyjnych Polsat Sport Premium 3, 4, 5, 6. 


Przez cały czas trwania turnieju kibice zobaczą na żywo kilkaset godzin transmisji meczowych, a także codzienny program studyjny oraz kronikę meczową. Dzięki serwisowi Polsat Box Go wszystkie mecze ze sportowych anten Polsatu można także oglądać na wielu urządzeniach, również tych mobilnych.



Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL