Już tylko Iga Świątek spośród Polek pozostała w grze o triumf w tegorocznych zmaganiach w Cincinnati. Raszynianka wczoraj miała też sporo szczęścia, ponieważ nie przeszkodziła jej pogoda. Tego samego nie mogą powiedzieć Magdalena Fręch i Maja Chwalińska. Zwłaszcza druga z pań przeżywała trudne chwile. Od pierwszej do ostatniej piłki jej konfrontacji z Dianą Sznajder minęło niemal pięć godzin. Zadowoleni nie byli też sami kibice, którzy położyli się spać dopiero po północy naszego czasu.
Powodem przerwania rywalizacji okazał się deszcz. Niestety żaden kort w Cincinnati nie posiada zadaszenia, co jest trochę niezrozumiałe. Najważniejsze obiekty były modernizowane całkiem niedawno, dodatkowo na prace przeznaczono prawie miliard złotych. W mediach społecznościowych przypomniał o tym Żelisław Żyżyński. Ekspert Canal+ Sport zamieścił wpis w trakcie jednej z nieprzewidzianych przerw.
Triumf nad Świątek, powtórki w Cincinnati nie będzie. Amerykanka gra dalej
Deszcz przeszkadza organizatorom w Cincinnati. Polak zwraca uwagę na brak dachu
"W unowocześnienie i rozbudowę Lindner Family Tennis Center w Mason w stanie Ohio włożono 260 milionów dolarów. Zwiększono liczbę kortów, ilość zieleni, dorzucono korty do padla i pickleballa. Ale dach nie pojawił się nad żadnym z kortów" - napisał. Wymowny była zwłaszcza emotikon przedstawiająca postać wzruszającą ramionami. Został on przez dziennikarza dodany na sam koniec wpisu.
Aż dziwne, że nie pomyślano o lepszym zabezpieczeniu choćby kilku aren zmagań przed deszczem. Pozostaje mieć nadzieję, iż zła aura nie przeszkodzi Idze Świątek w odnoszeniu kolejnych triumfów. A Raszynianka ma o co walczyć, ponieważ broni tysiąca punktów w rankingu WTA za triumf w zeszłorocznej imprezie. Tekstowe relacje na żywo ze spotkań 25-latki w Interia Sport.








![Polska - Włochy: najlepsze akcje ofensywne półfinału ME [WIDEO]](https://i.iplsc.com/000N9B2M2U546J8I-C401.webp)

