Reklama

Reklama

Polacy zagrają z RPA w najsilniejszym składzie

Polscy tenisiści znów wystąpią w Pucharze Davisa w najmocniejszym składzie: Jerzy Janowicz, Łukasz Kubot, Mariusz Fyrstenberg i Marcin Matkowski. W dniach 5-7 kwietnia w Zielonej Górze spotkają się z RPA. Stawką będzie prawo gry w barażach o Grupę Światową.

Liderem polskiej ekipy będzie Janowicz, zajmujący 24. miejsce w rankingu ATP World Tour. Na drugiej rakiecie w singlu wystąpi Kubot, obecnie 94. na świecie. W deblu zagrają Fyrstenberg i Matkowski.

Reklama

Te cztery nazwiska zgłosił kapitan Radosław Szymanik do Międzynarodowej Federacji Tenisowej (ITF) przed upływającym we wtorek terminem ogłoszenia składów. Ci sami zawodnicy w lutym we Wrocławiu pokonali Słowenię 3:2 w pierwszej rundzie rywalizacji w Grupie I strefy euro-afrykańskiej. W tej fazie RPA miała wolny los.

Lepsza drużyna w trzydniowych zmaganiach na korcie o twardej nawierzchni typu DecoTurf, wyłożonej w zielonogórskiej hali MOSiR-u, będzie w dniach 13-15 września walczyć o miejsce w 16-zespołowej elicie rywalizującej o Puchar Davisa w 2014 roku. Będzie to ktoś z grona: Hiszpania, Chorwacja, Austria, Izrael, Szwajcaria, Niemcy, Brazylia, Belgia, Australia, Japonia lub Uzbekistan.

Na razie trudno spekulować na temat składu rywali, w którym znajdą się zapewne zawodnicy z grona: Rick de Voest (343. na świecie), Izak van der Merwe (256.), Ruan Roelofse (521.), Jean Andersen (747.) czy deblista Raven Klaasen (51. w grze podwójnej). Raczej zabraknie Kevina Anderssona, 29. w rankingu, który jest od dawna skonfliktowany z rodzimą federacją.

Kapitan drużyny gości John-Laffnie de Jager, od stycznia trener debla Fyrstenberg-Matkowski, również musi podać cztery nazwiska we wtorek. ITF oficjalnie opublikuje je w środę na swojej stronie internetowej.

Będzie to trzecie spotkanie tych zespołów. Dwa poprzednie kończyły się zwycięstwami południowoafrykańskiej drużyny 3-2. W 1935 roku w Poznaniu nie poradzili sobie z tymi rywalami Józef Hebda, Ignacy Tłoczyński i Kazimierz Tarłowski. Natomiast w 2003 roku w Polokwane nie powiodło się Kubotowi, Fyrstenbergowi, Matkowskiemu i Bartłomiejowi Dąbrowskiemu.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje