Pięć setboli Linette w meczu z Andriejewą. 103 minuty walki w Dosze o trzecią rundę
Turniej WTA 1000 w Dosze rozkręca się na dobre. Na poniedziałek przewidziano dokończenie premierowej rundy zmagań oraz pierwsze mecze drugiej fazy. Do tego kolejnego etapu rywalizacji przystąpiła Magda Linette. Naszą reprezentantkę czekało dzisiaj spore wyzwanie, bowiem musiała się zmierzyć z rozstawioną z "5" Mirrą Andriejewą. W pierwszej partii Polka miała aż pięć setboli. Ostatecznie to Rosjanka cieszyła się ze zwycięstwa w dwóch partiach - 7:6(0), 6:1. Oto co stało się w stolicy Kataru.

Magda Linette była pierwotnie zapisana do eliminacji do turnieju WTA 1000 w Dosze. Na kilkadziesiąt godzin przed losowaniem drabinki kwalifikacji okazało się jednak, że ze względu na kilka wycofań z imprezy Poznanianka otrzymała automatyczny awans do głównych zmagań na podstawie rankingu. Dzięki temu zaoszczędziła dodatkowe siły na docelową rywalizację w stolicy Kataru. Wczoraj Polka zmierzyła się z będącą ostatnio w dobrej formie Sonay Kartal. Panie rozegrały trzysetową batalię, Brytyjka prowadziła już z przewagą przełamania w decydującej odsłonie. Na koniec 33-latka zgarnęła jednak cztery gemy z rzędu i wygrała 6:4, 3:6, 6:3.
Dzięki temu nasza reprezentantka zameldowała się w drugiej rundzie tysięcznika. Dziś ponownie musiała zjawić się na korcie, by stanąć do walki już o awans do 1/8 finału. Poprzeczka powędrowała jeszcze bardziej w górę, bowiem rywalką Linette okazała się rozstawiona z "5" Mirra Andriejewa. Młoda Rosjanka miała niezły styczeń. Jej największym sukcesem w ubiegłym miesiącu był oczywiście tytuł rangi WTA 500 w Adelajdzie. Potem przyszło małe rozczarowanie podczas Australian Open, bowiem wielkoszlemową rywalizację zakończyła na etapie czwartej rundy. Mecz przeciwko Magdzie stanowił dla niej premierowy występ od australijskich rozgrywek. Zapowiadała się ciekawa batalia - tym bardziej, że Poznanianka w przeszłości potrafiła już ograć Andriejewą.
WTA Doha: Magda Linette kontra Mirra Andriejewa w drugiej rundzie
Mecz rozpoczął się od serwisu Linette. Nasza reprezentantka dość pewnie utrzymała swoje podanie. Po zmianie stron szukała swojej okazji na przełamanie. Magda wywalczyła sobie break pointa na 2:0, ale od tego momentu Andriejewa wygrała trzy akcje z rzędu i doprowadziła do remisu. To Mirra jako pierwsza wygrała gema na returnie. Dokonała tej sztuki w trakcie trzeciego rozdania, wracając ze stanu 15-30. Potem potwierdziła przewagę, wychodząc na prowadzenie 3:1.
Piąty gem przyniósł nam niezwykle zaciętą rywalizację. Rosjanka generowała sobie kolejne break pointy, miała w sumie aż cztery. Nie wykorzystała jednak żadnego z nich, co powodowało u niej sporą frustrację, mimo przodownictwa na tablicy wyników. Ostatecznie Polka wyszła z opresji i dorzuciła drugie "oczko" na swoje konto. Po zmianie stron Linette próbowała zniwelować różnicę przełamania. Doprowadziła do rywalizacji na przewagi, ale brakowało dołożenia czegoś ekstra. Magda była wyraźnie niepocieszona faktem, że nie mogła wypracować sobie choćby jednego break pointa.
Andriejewa przez długi czas pilnowała przewagi, jaką uzyskała w trakcie trzeciego rozdania. Poznanianka walczyła dzielnie do końca, co chwilę obserwowaliśmy intensywne wymiany z obu stron. I w momencie, gdy 18-latka serwowała po zwycięstwo w partii, nasza reprezentantka doczekała się okazji na przełamanie powrotne. Przy trzeciej rozegrała genialną akcję, po której wyrównała na 5:5. Linette próbowała iść na fali i w dwunastym gemie doczekała się setboli. Miała ich aż pięć - ale niestety, żadnego nie udało się zamienić na triumf w partii. Najbardziej szkoda czwartego, bowiem Magda miała otwartą drogę do wygrania wymiany, ale na koniec posłała smecza w aut. Niewykorzystane okazje pozostały w głowie naszej reprezentantki. Do tego stopnia, że nie wygrała potem ani jednego punktu w tie-breaku.
Mirra poszła na fali zwycięstwa w premierowej odsłonie. Szybko powiększała swoją przewagę w drugiej partii. W trzecim gemie Poznanianka miała break pointa, ale nie zdołała go wykorzystać. Linette uniknęła tzw. bajgla. Przy stanie 5:0 utrzymała swoje podanie. Na więcej rywalka już jednak nie pozwoliła. Podczas siódmego rozdania 18-latka obroniła jeszcze piłkę na przełamanie. Ostatecznie Andriejewa wygrała spotkanie 7:6(0), 6:1 po 103 minutach walki. Teraz Rosjanka zmierzy się z Wierą Zwonariową albo Victorią Mboko.
Dokładny zapis relacji z meczu Magda Linette - Mirra Andriejewa jest dostępny TUTAJ.











![Legia Warszawa - Cracovia. O której i gdzie obejrzeć? [TRANSMISJA]](https://i.iplsc.com/000MFTWQKJ2N4MRX-C401.webp)

![O której dzisiaj skoki narciarskie w Lahti? Gdzie obejrzeć? [TRANSMISJA]](https://i.iplsc.com/000MGA3PJFJFJHP8-C401.webp)

