Reklama

Reklama

Petra Kvitova musiała przejść operację po ataku złodzieja

Petra Kvitova musiała przejść operację lewej ręki zranionej nożem przez włamywacza - poinformowała rzeczniczka 26-letniej tenisistki Katie Spellman. Jej życiu nie zagraża niebezpieczeństwo, ale nie wiadomo kiedy leworęczna zawodniczka wróci do gry.

Operacja wciąż trwała, gdy ok. godziny 17.20 dowiedziała się o niej agencja Reutera.

Reklama

W rozmowie z czeską agencją CTK informację chwilę później potwierdził także agent Kvitovej Karel Tejkal.

- Na konsultacjach zapadła taka decyzja i w tej chwili trwa operacja. Po jej zakończeniu będziemy informować o stanie zdrowia tenisistki - powiedział.

Do incydentu doszło we wtorek w godzinach porannych w Prościejowie. Wszystko wskazuje na to, że sprawca nie wiedział, do czyjego domu się włamuje.

"Dziękuję wszystkim za krzepiące wiadomości. Jak zapewne wiecie, dziś zostałam zaatakowana przez włamywacza z nożem. Gdy się broniłam, zostałam poważnie ranna w rękę. Jestem w szoku, ale mam szczęście, że żyję. Uraz będzie wymagał konsultacji ze specjalistami, ale na pewno wiecie, że jestem silna i na pewno sobie z tym poradzę" - napisała na Facebooku Czeszka.

Kvitova otrzymała już wiele głosów wsparcia. Życzenia szybkiego powrotu do zdrowia złożyły m.in. organizacja WTA, Białorusinka Wiktoria Azarenka, Amerykanka Madison Keys czy Dunka polskiego pochodzenia Caroline Wozniacki.

"To jedna z najsympatyczniejszych osób, jakie znam" - napisały o Czeszce Keys i Wozniacki.

Dowiedz się więcej na temat: Petra Kvitova

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje