Reklama

Reklama

Pekao Szczecin Open - drugi krok Niedowiesowa do obrony tytułu

27-letni tenisista z Kazachstanu Aleksandr Niedowiesow po wygranej w drugiej rundzie z Chilijczykiem Christianem Garinem 6:3, 6:4 awansował do ćwierćfinału 22. już edycji challengera ATP - Pekao Szczecin Open. W sumie na kortach ziemnych w Szczecinie wygrał siódmy mecz z rzędu, ale dopiero drugi w barwach nowej ojczyzny.

- Zmiana obywatelstwa była moją prywatną decyzją, którą podjąłem rok temu na jesieni. Nie ukrywam, że stały za nią w znacznej mierze względy finansowe, ale i też większe szanse czy rozwoju sportowego. Głównie możliwość gry w reprezentacji Kazachstanu, która jest obecnie w Grupie Światowej rozgrywek o Puchar Davisa - powiedział Niedowiesow.

Kazachstan, dzięki wspieraniu sportu przez potężne państwowe koncerny paliwowe, w ostatnich latach "kupił" kilkunastu zawodników i zawodniczki pochodzenia rosyjskiego czy ukraińskiego. Dzięki temu kraj ten zaistniał na dobre na tenisowej mapie świata.

Reklama

- Wiem, że to może dziwić bo 26 lat mieszkałem na Ukrainie, a w Kazachstanie tylko rok. Ale dla mnie tonic dziwnego i jestem z tego zadowolony. Właściwie poza tym, ze mam teraz dom w Astanie, to niewiele się w moim życiu zmieniło. Moi rodzice wciąż żyją na Ukrainie, gdzie ojciec prowadzi prywatny biznes, a matka jest księgową. Pracują razem, ale już są blisko emerytury, więc niedługo już będą mogli korzystać zżycia. No i moja dziewczyna również mieszka na Ukrainie - uważa Niedowiesow.

27-letni tenisista urodzony w niewielkiej ukraińskiej miejscowości Aluszta, ma dwie młodsze siostry. Biegle mówi po angielsku, bez jakichkolwiek wschodnich naleciałości, co zawdzięcza - jak twierdzi - poważnemu podejściu do studiów na Uniwersytecie Oklahoma City w latach 2009-11.

W poprzedniej edycji Pekao Szczecin Open wygrał pięć meczów, co przyniosło mu pierwszy poważny sukces w Tourze, a także otworzyło drogę do pierwszej setki rankingu ATP Tour.

- To jest wciąż mój najlepszy wynik w karierze. Nie dziwi chyba nikogo, że tak chętnie wróciłem do Szczecina, gdzie bardzo dobrze się czuję i dobrze gram. Liczę, że uda mi siętu powtórzyć sukces sprzed roku. Moim głównym celem jest obecnie powrót do pierwszej setki. Trafiłem o niej właśnie po zwycięstwie w Szczecinie, więc liczę, ze historia się powtórzy - powiedział tenisista rozstawiony w drabince z numerem trzecim.

- Przez ostatni rok w sumie niewiele się w sumie w moim życiu zmieniło. Odwiedziłem trochę nowych miejsc, poznałem sporo nowych ludzi. Tenisowo to był dla mnie udany rok, po wreszcie wystąpiłem w turniejach wielkoszlemowych no i imprezach ATP Masters 1000. Zdobyłem przez to sporo doświadczeń. Gorzej trochę wygląda pod względem wynikowym, ale liczę, że i to się stopniowo będzie zmieniać na lepsze - dodał.

Niedowiesow jest obecnie 101.w klasyfikacji tenisistów, a w kwietniu tego roku był numerem 72. na świecie. W styczniu zadebiutował w Wielkim Szlemie w Melbourne, przegrywając w pierwszej rundzie z Tomasem Berdychem, który wyeliminował go teżw drugiej rundzie Roland Garros. W Paryżu jednak "urwał" już Czechowi seta. Potem w Wimbledonie przegrał pierwszy mecz, a ostatnio w US Open w drugiej rundzie pokonało go Francuz Jo-Wilfried Tsonga.

W ćwierćfinale 22. edycji Pekao Szczecin Open Niedowiesow spotka się w piątek z turniejową "siódemką" Facudo Arguello. Argentyńczyk, podobnie jak jego rywal, zdążył przed pogorszeniem pogody, wygrywając z Rosjaninem Philippem Dawidienką6:4, 6:2, jednym ze zwycięzców eliminacji.

Dwa inne mecze drugiej rundy, zaplanowane na środę, przegrał w trakcie trwania pierwszych setów ulewny deszcz. Prognozy na dalszą część popołudnia nie są zbyt optymistyczne, bowiem przewidywane są dalsze opady, a nawet burza.

Ze Szczecina Tomasz Dobiecki

Dowiedz się więcej na temat: Ołeksandr Niedowiesow | tenis | Pekao Szczecin Open

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje