Pasjonujący bój Paolini z Ostapenko w Miami. Decydowała końcówka trzeciego seta
Rozpoczęły się niedzielne zmagania podczas turnieju WTA 1000 w Miami. Na dziś przewidziano m.in. dokończenie rywalizacji w trzeciej rundzie singla. Już pierwszy mecz dnia na korcie Butch Buchholz gwarantował potężną dawkę emocji. W grze o awans do najlepszej "16" zobaczyliśmy dwie rozstawione tenisistki - Jasmine Paolini oraz Jelena Ostapenko. Łotyszka toczyła walkę nie tylko z Włoszką, ale także publicznością. Byliśmy świadkami niesamowitych scen. Oto co się wydarzyło na Florydzie.

Trzecia faza tegorocznej edycji turnieju WTA 1000 w Miami dostarczyła mnóstwo ciekawych zestawień. Jednym z nich była rywalizacja między Jasmine Paolini a Jeleną Ostapenko. Gdy obie panie spotykają się ze sobą na korcie, można się spodziewać gorącego widowiska, pełnego emocji. Tak było m.in. podczas ich starcia w Rzymie w sezonie 2025. Wówczas Łotyszka toczyła otwartą wojnę z lokalną publicznością, która mocno wspierała swoją reprezentantkę. I poległa w tej batalii - 5:7, 2:6.
Włoszka odniosła wtedy premierowe zwycięstwo w ich trzecim bezpośrednim pojedynku w singlu. Tamten triumf dodał tenisistce z Italii takiej energii, że pognała wówczas po końcowy sukces w całym turnieju i zdobyła swój drugi tytuł rangi WTA 1000 w grze pojedynczej. Dziś Ostapenko zamierzała wrócić na zwycięską ścieżkę i powiększyć swoją przewagę w zestawieniu H2H. Ponownie obejrzeliśmy starcie toczące się w gorącej atmosferze, gdzie kibice odgrywali swoją rolę.
WTA Miami: Jasmine Paolini kontra Jelena Ostapenko w trzeciej rundzie
Mecz rozpoczął się od wzajemnych przełamań. Najpierw dokonała tej sztuki Ostapenko. Po zmianie stron Łotyszka prowadziła 30-0 przy własnym podaniu, ale potem przegrała kilka punktów z rzędu i Paolini odrobiła stratę. W następnych minutach dochodziło do kolejnych zwrotów akcji. Po tym, jak Jelena nie wykorzystała break pointa na 3:2, potem zrobiło się 5:2 z perspektywy Jasmine. Mimo trudnej sytuacji, mistrzyni Roland Garros 2017 zdołała się podnieść. W dziewiątym gemie obroniła setbola przy serwisie Włoszki. Chwilę później było już 5:5. Panie znalazły się blisko rozgrywki tie-breakowej, ale ostatecznie do niej nie doszło.
W trakcie jedenastego rozdania tenisistka z Italii wróciła ze stanu 15-30. Utrzymała podanie i przerwała korzystną serię przeciwniczki. Po zmianie stron doszło do zaskakującej sytuacji. Ostapenko prowadziła 40-15, miała dwie piłki z rzędu na 6:6. Od tamtej pory nie zdobyła jednak ani jednego punktu. Paolini doczekała się kolejnego setbola. Po niesamowitej pracy w defensywie wykonała kapitalną kontrę po przekątnej i zapewniła sobie triumf w premierowej odsłonie 7:5. Na trybunach Butch Buchholz rozległ się potężny aplauz ze strony osób, które kibicowały Włoszce. Jelena wyraźnie nie chciała tego słyszeć. Zatkała uszy, a po zejściu do ławeczki skryła głowę w ręczniku.
Kilka minut przerwy pozwoliło Łotyszce na zresetowanie się przed drugą częścią pojedynku. Rozpoczęła ją doskonale. Najpierw przełamała Jasmine od stanu 0-30, a potem wróciła ze stanu 15-30 i podwyższyła prowadzenie do wyniku 2:0. Tuż przed zmianą stron Ostapenko osiągnęła przewagę podwójnego breaka. W następnych minutach Paolini zerwała się do odrabiania strat, po pięciu rozdaniach złapała kontakt, broniąc po drodze szansy na przełamanie. Na koniec seta zobaczyliśmy jednak kapitalną odpowiedź Łotyszki. Mistrzyni Roland Garros 2017 zgarnęła trzy "oczka" z rzędu. Po piłce, która dała jej rezultat 6:2, wymachiwała w kierunku publiczności, domagając się aplauzu tym razem dla niej.
Początek decydującej partii został zdominowany przez Jelenę. Turniejowa "25" przedłużyła serię wygranych gemów do siedmiu. Polowała na kolejne, ale wtedy znów nastąpił zryw ze strony Włoszki. Paolini wyszła z 0:4 na 3:4, broniąc po drodze break pointa. Podczas ósmego rozdania Ostapenko dorzuciła piąte "oczko" i była o krok od zwycięstwa. Mimo to Jasmine doprowadziła do remisu. Potem tenisistka z Italii miała nawet piłkę na zagwarantowanie sobie co najmniej tie-breaka. Ostatecznie została jednak przełamana i Jelena znów serwowała po triumf. Tym razem Łotyszka domknęła pojedynek. Po trzecim meczbolu cieszyła się z wygranej 5:7, 6:2, 7:5. Turniejowa "25" zameldowała się w czwartej rundzie, gdzie zmierzy się z Eliną Switoliną albo Hailey Baptiste.
Główne zmagania w Miami potrwają do 29 marca. Najważniejsze informacje dotyczące turniejów WTA i ATP można śledzić za pomocą tenisowej zakładki na stronie Interii.















