Reklama

Reklama

Panfil awansował do ćwierćfinału

Grzegorz Panfil awansował do ćwierćfinału challengera Porsche Open rozgrywanego w Poznaniu. W drugiej rundzie Panfil pokonał rozstawionego z numerem siedem Argentyńczyka Martina Vassallo Arguello 7:6 (7-5), 2:6, 6:4.

Grzegorz Panfil awansował do ćwierćfinału  challengera Porsche Open rozgrywanego w Poznaniu. W drugiej  rundzie Panfil pokonał rozstawionego z numerem siedem Argentyńczyka Martina  Vassallo Arguello 7:6 (7-5), 2:6, 6:4.

To jedna z największych tegorocznych niespodzianek poznańskiego turnieju. Panfil do turnieju głównego przebijał się przez eliminacje, a w rankingu ATP zajmuje 489 miejsce. Vassallo Arguello plasuje się o 400 miejsc wyżej, ale tej różnicy na korcie poznańskiej Olimpii nie było widać.

Tenisista Górnika Bytom grał bez respektu, dobrze serwował, a jego mocne uderzenia z forhendu sprawiały sporo kłopotów Argentyńczykowi. W drugim secie Panfil zaczął popełniać sporo prostych, niewymuszonych błędów i od stanu 2:2, na korcie dominował już Vassallo Arguello. W trzecim secie przy stanie 5:4 Panfil nie wykorzystał pierwszej piłki meczowej, ale przy drugim meczbolu szczęście uśmiechnęło się do Polaka.

Reklama

- To mój największy sukces w karierze, nigdy dotąd nie wygrałem z tak wysoko notowanym przeciwnikiem - przyznał po meczu niezwykle szczęśliwy Panfil, który awansując do trzeciej rundy, zapewnił sobie skok w rankingu ATP o ok. 90 miejsc.

- Szczerze przyznam, że miałem szansę wygrać ten pojedynek w dwóch setach. Tylko w drugiej partii, przy stanie 2:2, zagrałem dwa malutkie auty i ta moja gra posypała się jak domek z kart. Na szczęście udało mi się skoncentrować na trzeciego seta. Nie zawiodła mnie dzisiaj moja najmocniejsza broń czyli forhend i serwis. To był ciężki mecz, trwał ponad dwie i pół godziny. Po raz drugi dopiero grałem z zawodnikiem z pierwszej setki i jestem ogromnie szczęśliwy, że udało mi się wygrać - dodał Panfil.

Jego rywalem w spotkaniu o półfinał będzie Serb Boris Paszanski, który nieoczekiwanie pokonał "jedynkę" poznańskiego challengera Belga Steve'a Darcisa 7:5, 6:0.

W czwartek o ćwierćfinał walczyć będzie drugi z Polaków - Michał Przysiężny. Jego rywalem będzie Francuz Eric Prodon.

Wyniki 2. rundy:

Bjorn Phau (Niemcy) - Guillermo Garcia-Lopez (Hiszpania, 3.) 6:1, 6:1

Frederico Gil (Portugalia) - Misza Zwierew (Niemcy, 6.) 7:6 (7-5), 7:5

Grzegorz Panfil (Polska) - Martin Vassallo Arguello (Argentyna, 7.) 7:6 (7-5), 2:6, 6:4

Boris Paszanski (Serbia) - Steve Darcis (Belgia, 1.) 7:5, 6:0

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL