Reklama

Reklama

​Padł rekord! Prawie dwie i pół godziny zmagań, Ghem zwycięzcą

Dwie godziny i 29 minut walczyli o zwycięstwo Andre Ghem i Taro Daniel, ale koniec końców to Brazylijczyk schodził z kortu jako kolejny ćwierćfinalista. Pierwszy set, choć wygrany przez Japończyka wysoko 6:2, był bardzo zacięty.

- Gra była bardzo wyrównana i poczułem, że muszę zagrać agresywniej - przyznał po meczu Ghem. Jak powiedział, tak i zrobił. W kolejnym secie przeważał i zasłużenie wygrał go 6:2, by decydującego seta zwyciężyć 6:4.

- Myślę, że właśnie zmiana taktyki była kluczowa - dodał Brazylijczyk. - Ja zaatakowałem, a rywal musiał się cofnąć. Jestem trochę zmęczony, graliśmy prawie dwie i pół godziny, to dało się we znaki. Szczęście w nieszczęściu, bo odpadłem już z debla, ale dzięki temu będę mógł troszkę odpocząć.

Reklama

W ćwierćfinale Brazylijczyk zagra ze zwycięzcą pary Lucas Pouille (3.) - Franko Szkugor. Jak Ghem określa swoje szanse?

- Wiadomo, chciałbym zostać mistrzem Poznań Open. Sto punktów do rankingu ATP bardzo, by mi się przydało w kontekście gier wielkoszlemowych - mówi.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje