Osaka gorzko po klęsce w Miami. To mówi o końcu kariery. Padły ważne słowa
Naomi Osaka pożegnała się z Miami Open tuż po powiedzeniu "dzień dobry". W swoim pierwszym meczu na Florydzie uległa kwalifikantce Talii Gibson. Australijka jest w dobrej formie i za chwilę przetestuje ją Jelena Rybakina, ale to żadne pocieszenie dla Japonki. Podopieczna Tomasza Wiktorowskiego znowu zaczęła mówić o tym, co musi się stać, by przeszła na emeryturę. Podobne przemyślenia miała w zeszłym roku.

Naomi Osaka sprawiła swoim fanom niemiłą niespodziankę. W sobotę przegrała na "dzień dobry" w Miami Open. W meczu 2. rundy turnieju pokonała ją kwalifikantka Talia Gibson. Australijka w eliminacjach pokonała Rachimową i Gorgodze, a w drabince głównej oprócz Japonki jeszcze Bejlek i Jović. W 4. rundzie czeka ją rywalizacja z wiceliderką światowego rankingu Jeleną Rybakiną.
Porażka z 68. rakietą WTA skłoniła podopieczną Tomasza Wiktorowskiego do smutnych przemyśleń w sprawie jej przyszłości na tourze. - Czuję, że mam dylemat. Oczywiście bardzo chciałabym grać, ale jak powiedziałam w zeszłym roku, moja córka jest dla mnie bardzo ważna. Chcę być najlepszą mamą, jaką potrafię. Wiem, co muszę zrobić, żeby być naprawdę dobrą zawodniczką, a to jest bardzo trudne - powiedziała (cyt. za tennishead.net), sugerując dużą trudność w dzieleniu macierzyństwa z profesjonalną grą na wysokim poziomie.
Jak już mówiłam w zeszłym roku, nie zamierzam kontynuować kariery, jeśli będę przegrywać w pierwszych rundach
Naomi Osaka o planach na wiosnę. Trzy turnieje na kortach ziemnych
- Wolę po prostu być świetną mamą, być przy mojej córce. Bo choć pragnę zdobywać tytuły i być najlepszą zawodniczką, jaką tylko potrafię, to jeśli miałabym poświęcić na to czas, który mogłabym spędzić z córką, wolałabym tego nie robić - zaznaczyła.
Nadchodzi część sezonu rozgrywana na mączce. 28-latka poinformowała, że opuści turniej w amerykańskim Charleston, ale "ma nadzieję" na start w Madrycie, Rzymie i na Rolandzie Garrosie.
"W dobrej formie Osaka jest jedną z najlepszych zawodniczek na świecie. Musi tylko o tym pamiętać i zachować pozytywne nastawienie, nawet jeśli trudno jej odnaleźć jasność umysłu po tak zaskakujących, emocjonalnych porażkach" - komentuje wspomniany wcześniej portal.
Zawodniczka prowadzona przez polskiego szkoleniowca musi jednak być wstrzemięźliwa z samokrytyką. W Indian Wells pokonała ją Aryna Sabalenka, a w Australian Open nie wyszła na mecz 3. rundy z Maddison Inglis z powodu kontuzji.













