Reklama

Reklama

Organizatorzy Australian Open będą chronić zawodników przed upałami

Organizatorzy Australian Open doprecyzowali przepisy dotyczące przerywania meczów podczas ekstremalnych upałów. Wpływ miały na to liczne skargi tenisistów, którzy w tegorocznej edycji tej wielkoszlemowej imprezy tenisowej mdleli lub łapali kontuzje.

Dyrektor turnieju Craig Tiley podkreślił, że organizatorzy zwiększą ochronę zawodników, do czego ma się przyczynić m.in. zadaszenie kolejnego kortu - Margaret Court Arena. Dotychczas obowiązujące przepisy nie doprecyzowywały jasno, przy jakiej temperaturze należy przerywać spotkania.

Reklama

- Teraz doprecyzowana została temperatura i współczynnik WBGT, który poza temperaturą uwzględnia poziom wilgotności powietrza i siłę oraz kierunek wiatru. W pierwszym przypadku wyznacznikiem będzie 40 stopni, w drugim - wskaźnik na poziomie 32,5. Wówczas sędzia ma przeanalizować prognozę pogody, biorąc pod uwagę stan meczu, i dokonać wyboru. W dalszym ciągu bowiem to arbiter będzie podejmował decyzję w tej sprawie - zaznaczył Tiley.

W styczniu w Melbourne przez kilka dni panowały wielkie upały. Temperatura około południa przekraczała wówczas 40 stopni Celsiusza. Dawało się to we znaki zwłaszcza zawodnikom grającym na niezadaszonych kortach. Kanadyjczyk Frank Dancević zasłabł, to samo przytrafiło się jednemu z chłopców do podawania piłek. Tenisiści zamieszczali w sieci zdjęcia z wystawionymi na słońce plastikowymi butelkami, które pod wpływem gorąca zaczynały się topić. Trudne warunki przyczyniły się też do zwiększenia liczby urazów.

- Uważam, że to nieludzkie i niefair wobec zawodników, fanów i całego tenisa, kiedy trzeba grać w takich warunkach. Chyba każą grać nam w takim gorącu aż ktoś umrze - narzekał Dancević.

Meteorolog Bob Leighton uspokoił, że podczas najbliższej edycji imprezy (19 stycznia - 1 lutego) warunki powinny być bardziej przyjazne dla zawodników.

- Tylko jednego dnia temperatura może oscylować około 40 stopni - zaznaczył.

Dowiedz się więcej na temat: australian open | tenis

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje