Opuści Rolanda Garrosa, już spekulują o Wimbledonie. "Nie jestem pewny"
Najbliższa przyszłość Carlosa Alcaraza jest dziś wielką niewiadomą. Do Wimbledonu pozostały dwa miesiące i jeden dzień, a dziś nikt nie zagwarantuje obecności na londyńskiej trawie dwukrotnego mistrza The Championships. W temacie urazu nadgarstka Hiszpana wypowiedział się były wicelider rankingu ATP, a obecnie komentator i ekspert Alex Corretxa.

Jeśli Carlos Alcaraz napędził się w styczniu wygraniem Australian Open i tym samym skompletowaniem karierowego Wielkiego Szlema, to wiosenna część sezonu na kortach ziemnych go wyhamowała. W Monte Carlo było jeszcze dobrze, przegrana w finale z Jannikiem Sinnerem nie jest żadnym wstydem. Później wkroczył problem zdrowotny. Na turnieju w Barcelonie nabawił się urazu nadgarstka. Na mecz 1/8 finału z Machacem już nie wyszedł.
Opuścił Mutua Madrid Open, wycofał się już także z "tysięcznika" w Rzymie oraz wielkoszlemowego Rolanda Garrosa. Niezagranie w Paryżu na pewno go zaboli, bo miał szansę na trzeci z rzędu triumf na korcie im. Philippe'a Chatriera.
Chce wrócić na czerwcowe Queen's Club Championships, a następnie zagrać na Wimbledonie, gdzie triumfował w 2023 i 2024 roku, a w zeszłym doszedł do finału. Alex Corretxa nie jest jednak przekonany, czy jego rodak zdąży wyzdrowieć do momentu przeniesienia się touru na londyńską trawę.
2 miesiące do Wimbledonu. Carlos Alcaraz może stoczyć wyścig z czasem
- Musimy być niezwykle cierpliwi. Trzeba pozwolić ścięgnu zagoić się jak najlepiej i nie ustalać konkretnej daty. Myślę, że w sztabie trzymają się terminów, które sami sobie wyznaczyli, a te są ostrożne. Ogłoszenie teraz, że nie zagra w Roland Garros oznacza, że kontuzja musi zostać potraktowana ze spokojem. Nie ma potrzeby wywierać na niego presji co do daty powrotu; powinien wrócić, kiedy poczuje się gotowy - powiedział były numer 2 światowego rankingu.
Nie wiem, czy będzie łatwo, bo na trawie czasami wykonuje się złe ruchy, piłka odbija się jeszcze szybciej, a to może prowadzić do kontuzji nadgarstka
- Więc nie jestem pewien, czy będzie gotowy na Wimbledon. Problem w tym, że nie mam pojęcia, na jakim etapie jest jego rekonwalescencja. Chcę, żeby wrócił jak najszybciej, tak jak wszyscy inni, ale na razie myślę sobie: "zobaczymy, co się stanie" - zakończył.
The Championships zaczną się 29 czerwca, a zakończą 12 lipca. Tytułu będzie bronił Jannik Sinner.












