Ogromne poruszenie po wiadomości od rywalki Igi Świątek. Jest reakcja WTA
Kibice tenisa na całym świecie z niecierpliwością oczekują na inaugurację kolejnego sezonu, co nie oznacza jednak całkowitego braku emocji związanych z najlepszymi tenisistkami globu. Spore poruszenie wywołała niedawno Anastazja Pawluczenkowa, czyli finalistka Roland Garros 2021. Na wiadomość opublikowaną przez Rosjankę w mediach społecznościowych zareagowały inne tenisistki, pojawił się też komentarz ze strony WTA.

Sezon w kobiecym tenisie zwieńczył prestiżowy turniej WTA Finals, który wygrała Jelena Rybakina. Później część zawodniczek oglądaliśmy jeszcze w rozgrywkach pod egidą Billie Jean King Cup - na kort wybiegła m.in. Iga Świątek, walnie przyczyniając się do ważnych zwycięstw Polek w Gorzowie Wielkopolskim.
Teraz kibiców czeka nerwowe oczekiwanie na kolejne tenisowe emocje z udziałem najlepszych tenisistek. Świątek do rywalizacji wróci pod koniec grudnia w ramach turnieju World Tennis Continental Cup chińskim Shenzhen, również w drugiej połowie grudnia w akcji zobaczymy Arynę Sabalenkę. Brak występów czołowych zawodniczek nie oznacza jednak, że w kobiecym tenisie nic się nie dzieje. Światowe gwiazdy pozostają bowiem aktywne w mediach społecznościowych i to właśnie tam jedna z nich wywołała niedawno ogromne poruszenie.
Anastazja Pawluczenkowa przekazała radosną nowinę
Mowa o Anastazji Pawluczenkowej, czyli finalistce Roland Garros 2021 i mistrzyni olimpijskiej z Tokio w mikście. 34-letnia Rosjanka poinformowała na Instagramie, że zaręczyła się ze swoim chłopakiem Mathiasem. Ta wiadomość szybko odbiła się szerokim echem, tenisistce pogratulowały m.in. wielkie rywalki: Ons Jabeur, Clara Tauson i Mirra Andriejewa. Zareagowała też WTA. "Gratulacje!!" - czytamy w komentarzu organizacji zarządzającej kobiecym tenisem.
Pawluczenkowa po raz ostatni na korcie pojawiła się podczas tegorocznego US Open, z którym pożegnała się na etapie drugiej rundy singlowych zmagań po porażce z Wiktorią Azarenką. Rosjanka wcześniej zaliczyła dobry występ na Wimbledonie (dotarła do ćwierćfinału), oglądaliśmy ją też w półfinale w Eastbourne.
Co ciekawe, 34-latka w zakończonym sezonie dwukrotnie mierzyła się z Magdą Linette i dwukrotnie z nią przegrała. Podczas ubiegłorocznego US Open, który również był jej ostatnim turniejem pod egidą WTA w sezonie, musiała z kolei uznać wyższość Igi Świątek. Polka pokonała ją wówczas w trzeciej rundzie w stosunku 6:4, 6:2.













